“Złotego” szampana pić

1. Powiało energetycznie nowym rokiem, rozkręci się i popędzi, fani będą spekulować i liczyć dni do premiery. Kibice jeszcze syci świątecznie, kluby marzeniami wypełnieni ale też obawami. Tam, gdzie budżety są polepione byle jak, bez gwarancji, tylko wyszykowane na użytek zdobycia licencji, może być kiepsko. Od lat na progu sezonu niby jest wszystko w porządku,… Czytaj dalej “Złotego” szampana pić

Faye i Tai

Para niczym z ładnego obrazka. W efektownie dobranej ramie. Opowiedziano mi a może to była fantazja, że kiedyś zaproszono ich na imprezę, na której rozdawano trofea sezonu. Ona piękna, on mistrz świata, wielokrotny. Na estradzie wręczano z pompą wyróżnienia. Mistrz świata, świeżo upieczony po raz trzeci siedział z żoną. Oboje uwielbiają tatuaże. Dobrze ubrani, mili… Czytaj dalej Faye i Tai

Nie dajmy się zwariować

Kiedyś jeden z moich ulubionych autorów Marek Hłasko przekazał z Izraela list Agnieszce Osieckiej. Korespondencja wędrowała długo a kiedy wreszcie dotarła do niej przeczytała : “Nie dajmy się zwariować”. Tytuł i ten wstęp, nie ukrywam, nawiązuje do aktualnej sytuacji w mojej Ojczyźnie. Wyprułem to z siebie i wcale nie mam satysfakcji. A kto ma? Taką,… Czytaj dalej Nie dajmy się zwariować

Dzięki kolego

-“ Ścigam swoje marzenia” - mówi mistrz świata i dwukrotny mistrz Wielkiej Brytanii Anglik Tai Woffinden/24 lata/. Niewątpliwie jest indywidualnością i jako obrońca tytułu mistrza globu jest na dobrej drodze, by obronić złoto i powiększyć kolekcję. Widać w jego oczach iskry ambicji dużego formatu i z zachowań można dostrzec, że planuje być królem żużla na… Czytaj dalej Dzięki kolego

Tai jak Adele

Jadę autem i słucham właśnie angielskiej gwiazdy Adele, która nie śpiewa przeboju Skyfall, lecz Water and a Flame. Głęboki głos uwielbiany na całym świecie wprowadza uspokojenie i zachwyt. Jest dobrze. A polska droga jak wezbrana rzeka, niesie z sobą niebezpieczeństwo. Jest strasznie. Słucham i uważam, wyłączam Adele. Myślę o tym, co widziałem w Wolverhampton podczas finału… Czytaj dalej Tai jak Adele