“Boso” ale w kasku

Dość już polskiego “tsunami”, hejtów i żartów większości z mniejszością? Zanurzyłem się zatem w książkowych szpargałach dla oddechu bez maski. Chwile z emocjami szczęśliwymi dla czytelników, wykonawców i widzów trwają w pamięci a kiedy nam źle, wracamy z przyjemnością do takich momentów, bo zapewniają dystans mniejszy, niż 2 metry. Pozwalają na inne myślenie, oddalają bez… Czytaj dalej “Boso” ale w kasku