„Kombatant” Pawliczek

Tak, Adam Pawliczek ma taki epizod ze swojej kariery, otóż kiedy był na zawodach w Niemczech, jako dobrze zapowiadający się zawodnik rybnickiej drużyny i reprezentant Polski, nagle oddalił się od zespołu. To były lata osiemdziesiąte, trudne jeszcze, bo jeszcze przed Okrągłym Stołem. Poszła informacja, że Adam uciekł… Draka. Ale jak szybko się ulotnił, tak szybko odnalazł. Okazał wielką skruchę i niefrasobliwość, więc kara nie była aż tak dotkliwa. Adam Pawliczek obecny trener/ nowa rola, ciekawy debiut/ rybniczan, tłumaczył, że chciał odwiedzić swoją ciotkę w Niemczech. I pojechał samowolnie, no i wrócił samowolnie na szczęście.

Z dużej chmury, mały deszcz ale dreszcze były.