Bydgoskie paliwo pn. BONIEK

    Od dziecka pamiętam żużlowe wydarzenia w Bydgoszczy, głównie mecze ligowe, które jak powszechnie mówiło się, rozgrywane były na torze bardzo grząskim, określanym… kartofliskiem. Od Bydgoszczy dzieliło mnie ponad 300 km, więc nie tak często tam bywałem, ale czasy się zmieniały i przyjeżdżałem potem chętnie, mieszkałem też na stadionie a flaczki w bufecie były… Czytaj dalej Bydgoskie paliwo pn. BONIEK

Kibic płaci i wymaga

Czego? Normalnej toalety? Czystego fotelika na stadionie? Dachu nad głową? Miejsca parkingowego bez stresu? Można jeszcze coś tam dodać do tych życzeń, choć podstawowym roszczeniem jest postawa drużyny, zawodników, którym kibice adorują. Wiernie przychodzą oglądać swoich idoli  i cieszą się z jazd, walki na torze, z dorobku punktowego. Ostatnio mieliśmy do czynienia z różnego rodzaju lekceważeniem… Czytaj dalej Kibic płaci i wymaga

Był i jest taki Plech

Czy to pech? Ha, ha, ha... Fonetycznie wspak Plech, to „help”, czyli pomoc... Ha, ha, ha... O Edwardzie Jancarzu popełniłem tekst, jako gościu z żużlowych aren, który nie był anielskim zawodnikiem ale zawojował świat. Tak, zawojował i taka jest moja  skromna wersja zdarzeń. A kto jeszcze? A właśnie Zenon Plech, także gorzowianin, który jednak nie… Czytaj dalej Był i jest taki Plech