80 – letni fedrunek Andrzeja Wyglendy

Rybnicka szkoła żużlowa była “uniwersytetem górniczym”. Chłopcy chcieli ścigać się z różnych stron tego regionu. Były stare kopalnie, potem narodziła się szalona inwestycja pt. Rybnicki Okręg Węglowy i powstało od lat sześćdziesiątych kilka kopalń nowych /chichotem historii będzie ich zamykanie/. Żużel na stadionie przy ul. Gliwickiej był kuźnią talentów, które zapisywały się do szkółki. Można… Czytaj dalej 80 – letni fedrunek Andrzeja Wyglendy

Na zewnątrz zimno, pada deszcz

A nawet śnieg… Kwiecień plecień… Aura kapryśna, nieznośna. # Zmarł sędziwy Książę Edynburga Filip/ 99 l./, mąż brytyjskiej królowej Elżbiety II. Znał swoje miejsce w tej monarchii, pałacu Buckingham: dwa kroki za żoną, bez zadzierania nosa. Dystyngowany, mądry. Oglądał angielski speedway, lubił sport, samochody, futbol. Lubiany przez powładnych za zwyczajność w życiu pałacowym. # Zmarł… Czytaj dalej Na zewnątrz zimno, pada deszcz

Teściowe i sędziowie

Ruszyli i pokazali, że będzie pikantnie. Mecz otwarcia w Lesznie ze Stalą Gorzów przekonał ponadto kim jest Bartosz Zmarzlik już na początku sezonu. Prostuje motocykl jak mało kto i pędzi szalony; on jest sobą a porównania go z kimś przyjmuję z zażenowaniem, zmarzlikowe „wariactwo“ jest wyjątkowym zjawiskiem i do niego trzeba porównywać. Eksperci zapominają i natrętnie robią… Czytaj dalej Teściowe i sędziowie

Polskie kuźnie

 “Nigdy nie będziesz najlepszym, jeśli nie przekonasz się, jak to jest być z tyłu” – kursuje takie powiedzenie. Obojętnie czy ścigasz się na motocyklu, w aucie, biegniesz, jedziesz na rowerze… Smak zwycięstwa i gorycz porażki, budują kariery, charaktery mocują, dają nadzieje, choć nigdy nie brakuje przecież zwątpień. Każdy je ma, niezależnie od przebiegu sportowego CV.… Czytaj dalej Polskie kuźnie

Świat daje. świat zabiera

Nic nie poradzę, taki tytuł, jakie życie. Od 1982 roku w Bydgoszczy na torze Polonii rozgrywano Kryterium Asów, które otwierało sezon żużlowy w Polsce, inicjatorem była redakcja “Gazety Pomorskiej”; lobby tego sportu w mieście nad Brdą było i jest silne, w dawniejszym klubie milicyjnym/ gwardyjskim/ były środki finansowe, przywileje /podobnie w gdańskim Wybrzeżu/ i talentów… Czytaj dalej Świat daje. świat zabiera

Prawda i ustępliwość

Czy się chce czy też nie… trenujemy, zdobywamy, wygrywamy, przegrywamy. Walczymy. Kalendarz jest nieubłagany, pogoda również, jeszcze ziemia zmarznięta, na północy Polski inaczej, na południu popuszcza, jednak nic nie wiadomo do końca. Nad nami krąży… “A z epidemiami jest tak, że nowy agresywny patogen szerzy się, szerzy i z czasem wycisza – ospie to zajęło… Czytaj dalej Prawda i ustępliwość

SANTO CIELO…

Rany boskie… Santo cielo…Castagna “zarzyna” speedway tępym nożem. Armando co ty  robisz jako szef światowego żużla? Zamiast rozwijać żużel, zwijasz go do pudełka, polskiego kartonu. Czy wszędzie ma być tak, jak w rodzinnej Italii? Było ongiś płomykiem nadziei Lonigo; tam startował Armando, był jego imiennik Dal Chiele, Valentino Furlanetto/ to on spowodował groźny wypadek Edwarda… Czytaj dalej SANTO CIELO…

Hans, Erik i Ole?

Duński trzykrotny mistrz świata Ole Olsen zbudował potęgę żużlową w skali globalnej. Był konsekwentnym zawodnikiem urodzonym na południu Półwyspu Jutlandzkiego w Haderslev, tam jego ojcowizna w małym domu. Miasteczko sielskie, anielskie i lubiłem przesiadywać na brzegu kameralnej mariny. Jest tam też hotel „Norden”, przez dłuższy czas stała w hallu pozłacana Jawa, którą Olsen dostał od… Czytaj dalej Hans, Erik i Ole?