Gorąca blacha

No, no… zbliża się “poród” nie tylko ligowych werdyktów sezonu 2019. Przede wszystkim mamy mistrzostwa świata, indywidualne, w których miejsce na podium jest “zarezerwowane” dla Polaka, a może dwóch się zmieści? Czasem apetyt kończy się zgagą. A zatem powoli, bez napinki. W tłoku informacyjnych wieści, centralnych i gminnych wybiła się jedna treścią kryminalną, że został zatrzymany/ chyba już drugi raz?/ Grzegorz Ś., człowiek, który kręcił się wokół żużla, piłki. Przed laty Rafineria Trzebinia sponsorowała Unię Tarnów, sprowadzono Tomasza Golloba a Grzegorz Ś. kierował tymże zakładem. Tarnowianie zdobywali drużynowe mistrzostwo Polski, stadion pękał w szwach, Unia była hitem ligowej przestrzeni. Nosił wilk razy kilka, ponieśli i wilka… Zatrzymany przez odpowiednie organa spec od biopaliw miał ochotę na wpięcie się w ROW Rybnik, choćby z powodu bliskiego zamieszkiwania. Spotkał się z odmową. Piłkarski Śląsk Wrocław też był mu bliski, nic z tych apetytów nie wyszło, cash wisiał w powietrzu ale do konkretów nie doszło. Szczęście omijało kokietowanych? A może nie ma tego złego, co na dobre wyjdzie, jak uczy przysłowie.

Szwed Andreas Jonsson mocno poobijany w swojej karierze kończy jazdy. Znamy się i kwituję farewell AJ, że szkoda i, że dobrze. Lepiej być zdrowym i liczyć na jeszcze jakieś tam pieniądze, które w ułamku minuty może zabrać /także zdrowie/ złośliwy los. A znamy takie przykłady. Chytry traci czasem dwa razy. Jonsson kończy karierę bogatą w sukcesy i kontuzje w zespole rewelacji Ekstraligi Motorze Lublin, ostatni mecz w Grudziądzu był dla Szweda pomyślny, pokazał co potrafi, doświadczenie i umiejętności.  Andreas był zawodnikiem odważnie przed laty otwierającym swoją karierę, upadki wybijały z rytmu tego Szweda, który był kontynuatorem żużlowych tradycji “Trzech Koron”. Jonsson przechodzi do historii cały i zdrowy. Polska liga dała mu dużo, tak jak każdemu zagranicznemu zawodnikowi, który ociera się o bandy na naszych stadionach. Te bandy bywają niemiłosierne a walka na krawędzi ryzyka wyciska z żużlowców emocje niebagatelne. Andreas wie co znaczy ból i szpitalne łóżko. CV speedway ma usłane nie tylko szarżami podziwianymi, medalowymi, to jest spec szkoła Bo Wirebranda.

Play – offy. Szachy, kto z kim i… dlaczego. Zielonogórzanie stracili w karkołomnym meczu Nickiego Pedersena, zaliczył groźny wypadek w Toruniu. “Czerwona latarnia” wygrała z Falubazem dwoma punktami, wierzył, że tak się stanie prezes Włókniarza Częstochowa. Skąd ta jasnogórska wiara? Torunianie rozmienili w tym sezonie wszystko co mieli, stracili prestiż budowany latami. Od początku byli źle prowadzeni a człowiek do tego namaszczony okazał się bez instynktu menedżerskiego. Lansowanie kadrowe na siłę kończy się czerwoną kartką. Ubolewam. Tradycje żużlowe w mieście Kopernika są na miarę gwiazd, nie można ich schować do kieszeni i zapomnieć.

Kto będzie mistrzem Polski? Tytułu broni Team Dream Piotra Barona, Unia Fogo Leszno. Zgrana paka. Faworyci! Rytm w końcówce złapał Włókniarz Częstochowa, wpierw było dobrze, potem zachwianie i ostatnie jazdy na miarę walki o podium. Duńczyk Leon Madsen zostaje w tym klubie, podobnie jak i Szwed Fredrik Lindgren. Zawodnicy charyzmatyczni, Fredrik z kulturą żużlową, dojrzały, medalista MŚ ale indywidualnie złotym jeszcze nie był. Trener Marek Cieślak wie co czyni, nic nie wiadomo do końca, strefa play – offów rządzi się zgrabnie. Wystarczy komentarza w tej sprawie? W kręgach fachowców tego sportu krążą rozmaite wersje zdarzeń, tradycyjnie w meczach o medale, jeszcze ciut wcześniej szczegóły odgrywają ważną rolę.

Sędziowie z obsesją pilnowania startów często podejmowali irytujące decyzje. Czy to może wpływać na ostateczny wynik meczu? Jeśli zawodnik upada, silnik nie gaśnie, on wsiada na motocykl a zostaje wykluczony, mamy zgagę.

Proponuję zebranie wszystkich wątpliwości z tego sezonu i forum dyskusyjne, bez presji  celebrytów nominowanych przez stacje TV. Zbiórka zdarzeń kontrowersyjnych będzie lekcją, przyda się wszystkim, którzy speedway traktują bez zmrużenia oka. Albo dwóch. Oczy szeroko zamknięte?  Albo otwarte? Wybierajcie.

No właśnie, kluby wybierają, budują budżety, kontrakty z zawodnikami zawierane kiedyś po nowym roku, zapinane są już teraz. Klubowe władze chcą mieć spokojne dusze i zawodnicy także, elita może spać bez koszmarów, gorzej z innymi, oto średnia klasa nie mówiąc o niższej, zawodnicy niepewni w zbieraniu punktów mają co myśleć, gdzie znajdą miejsce. Ale czasy się zmieniły radykalnie, bo kiedyś spekulacje przypominały wrzącą wodę, dziś na zimno kalkulowane transfery zresetowały obraz polski ligowej. Ekstraliga, pierwsza liga w miarę uspokojone, play – offy są napędową siłą istnienia. Druga liga w żużlu jest zapleczem bardzo głębokim, pozostawiona samotności i jeśli chce przetrwać, to musi wykazać cierpliwość i mocne nerwy. Wielcy sponsorzy karmią bogatych. Biedni klepią codzienność.

Dyskusje nadal wywołują starty i manewry pod taśmą, wracam do tego, bo od małego ćwiczony refleks jest potem karany i nazywany złodziejstwem. “Recydywistą” jest Leon Madsen, jestem ostrożny w takim szafowaniu określeń, często bardzo krzywdzących. Sześciokrotny mistrz świata, nieżyjący, legendarny Nowozelandczyk Ivan Mauger gdyby teraz startował miałby potężne kłopoty z sędziami polskiego rodowodu. Był szybki, choć raz w finale mistrzostw świata/ 1973/ szybszy od niego okazał się Jerzy Szczakiel. Ongiś mówiło się o tzw. lotnych startach, potem wprowadzono karę za zerwanie taśmy. Ostudzenie pod taśmą było normalną konsekwencją. Dziś każdy ruch kevlara może być odczytany jako próba szybszego startu. Nie przesadzajmy panie i panowie, powtórki są męczące dla wykonawców i dla oglądających. Kto najszybszy pod taśmą ten jest nazywany złodziejem. Paranoja!

Proponuję więc wybranie najszybszego startującego zawodnika sezonu 2019 i proszę o nadsyłanie propozycji, bez “złodziejstwa”. Szanujmy się i wyceniajmy błyskotliwych z najlepszym refleksem żużlowców bardzo wysoko. To jest dar, talent wykształcony, więc nie zabijajmy cechy bardzo ważnej w sportach motorowych. Niech słabi równają do silnych startowo. Takie nic a jakże wiele.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s