Różny smak łez, wybaczcie…

682c52897f02bc2cd423e8bbec6b8d6eNo tak. Jeśli szczęśliwe, nie są słone. Gorzkie, kiedy bezradność zamienia się w porażkę. ŚWIAT przeżył i nadal komentuje wydarzenia, które były jak bajki. Nie tylko dzieci je lubią, gdy idą spać. Dorośli też mają swoje baśnie, które pozwalają przenieść się w inny świat bez złudzeń, choć na chwilę piękny i niepowtarzalny. Kiedy mężczyźni płaczą –  jest wielkie święto, mówi się czasami. Życie nie dla wszystkich jest baśniowe ale nawet , kiedy nie jest, to chcemy być w scenerii, która pozwala zapomnieć o codzienności.

Poruszam zwykle w swoich felietonach od lat /nie pamiętam ilu/ wydarzenia nie tylko żużlowe. SPORT jest częścią życia, speedway odłamkiem sportu. Jego wpływ na życiowe zjawiska jest potężny, nie może być lekceważony.

Wybaczcie mi Drodzy Czytelnicy dygresje, refleksje spoza żużlowych aren, są naszymi dniami i nocami, i pomagają zrozumieć co jest ważne, jakim warto być, jakie zapisać karty dla potomności. Ciągle dokonujemy wyborów, jakże często emocjonalnych.

*  W angielskim Windsorze odbył się ślub księcia Harry’ego i księżnej Meghan Markle, Amerykanki o pochodzeniu nie królewskim. Było ślicznie, baśniowo, tłumy z całego świata oglądały orszak, młoda para zachwycała bezpośredniością a rudy Harry ma charyzmę po niezapomnianej mamie księżniczce Dianie. Wybrał małżonkę jaką chciał i nie interesowały go opinie pałacu Buckingham. Charakter nie tylko na księcia ale i króla.

*  Daleko od Windsoru w Turynie, Juventus świętował siódmy tytuł mistrza Włoch, zdobyty rok po roku. Ostatni raz zagrał w drużynie Juve, która była jego dotychczasowym, drugim domem Gianluigi BUFFON, bramkarz, który pokochał futbol, sport i jest zaraźliwie charyzmatyczny. Charakterność potrzebna jest sportowi, jak tlen człowiekowi. Buffon jest postacią na filmową opowieść, która jeśli zostanie kiedyś zrealizowana będzie złotą księgą dla pokoleń. W Windsorze było słońce, w Turynie odwróciło się na koniec plecami i deszcz rozmywał łzy kibiców, którzy chcieli uścisnąć Gigi. Wspaniały facet, nie krył łez, wzruszenie ogarniało wszystkich na stadionie i przed ekranami TV. Takich chwil nie zapomina się do końca życia i warto żyć, by temu świadkować.

*  Andres INIESTA, piłkarz serdeczny, skromny, znakomity sportowiec, zaczął grać 22 lata temu w Barcelonie i tam zakończył karierę. Barca jest mistrzem Hiszpanii, klubem z Nou Camp, stadionu, który jest relikwią Katalonii, symbolem upartej walki o zwycięstwo. Uroczystość związana ze zdobyciem trofeów Barcy połączona była z zakończeniem kariery Iniesty. Cóż za człowiek! Koledzy z drużyny zjawili się po meczu z dziećmi, wielka rodzina a stadion wypełniony po brzegi. Łzy piłkarzy i kibiców, ogromne wzruszenie bohatera, esencji Barcy, najlepszego piłkarza hiszpańskiego w historii. Andres Iniesta człowiek tak skromny, jak i szczery ze łzami w oczach powiedział kibicom, że będzie wszystkich miał w sercu. A oni jego! Uroczystość w Barcelonie była balsamem dla duszy. Bajka do powtarzania, jak wyżej wymienione wydarzenia. Świat może czasami być zwyczajnie piękny, elegancki i normalny.

*  No a teraz SPEEDWAY, który wjeżdża już na właściwy tor emocji zarówno ligowych, jak i międzynarodowych. Jeden z żużlowców młodego pokolenia, zdolny, ambitny wyraził w TV taką opinię, “ jeśli nie jeździć w polskiej, szwedzkiej lidze, to gdzie?” Czyli jakie jest tło “najlepszej ligi żużlowej świata”, hasła lansowanego z nadęciem i uparcie. Najlepsza liga na gruzach światowego żużla… Trochę skromności bez chorobliwego zarozumialstwa.

W Ekstralidze UNIA LESZNO, broniąca tytułu mistrza Polski, nie daje szans nikomu, kierowana mądrze przez Piotra Barona, człowieka, który potrafi skomentować każdą sytuację czytelnie, jest scalonym zespołem, poukładanym i zdolnym do walki wszędzie.  “Baronowie” pokazali w Toruniu, co znaczy profesjonalizm i atmosfera w drużynie. Szkoleniowcy powinni mieć poczucie swojej wartości, jeśli jej nie mają i ulegają  skłonnościom do przyjmowania bezkrytycznie pochwał bywają prędzej czy później przegrani. Fałszywe ambicje nie grają. Szkoleniowiec, trener – zobowiązujące nie tylko etykiety, lecz: etaty, zarobki oraz konsekwencje. W innych dyscyplinach sportu, choćby w futbolu zagubiony trener jest zwalniany z niedzieli na poniedziałek. W żużlu taki zwyczaj decyzji nie funkcjonuje, bardzo często buduje się mity i ludzie, którzy powinni być np. kierownikami drużyn chcą “bawić” się w trenowanie. Śmiesznie bezradni otoczeni klakierami. Popełniają seryjne błędy mimo wysokich kontraktów znanych zawodników. Wojciech Żabiałowicz, który był kiedyś liderem toruńskiego zespołu, dosiadał jako pierwszy w Polsce maszyn z silnikami GM, patrząc na to co się dzieje w jego byłym klubie oświadcza, że obecny menago torunian powinien odejść. Już dość porażek, gołym okiem widać, że każdy w kapeli gra co innego. Gdzie dyrygent?

Od jakiegoś czasu obserwuję lobbowanie, kreowanie nazwisk i fałszywe wbijanie ignorantom, że potrafią. Pokora jest bezcenna. Honor. Speedway nie jest zabawą ludzików na motorkach, jest odpowiedzialnym sportem, niebezpiecznym, zobowiązującym na torze i na trybunach. Kibice często wiedzą więcej od nominantów.

Polskie ligowe hektary mają trzy części, różne pod każdym względem, dzieli je nie tylko suma pieniądzy w kasie. Od Ekstraligi do drugiej ligi jest tak daleko jak z Krosna do Gorzowa. Albo i dalej.

Supremacja polskiego żużla w Europie, nie piszę już o świecie… jest zjawiskiem bardzo niebezpiecznym w perspektywie. Nic tak nie uzdrawia jak konkurencja, jej brak jest demoralizujący w efekcie. Hegemonia ściemnia wyobraźnię. Światowi sternicy żużla eliminując drużynowe mistrzostwa zjadają swój ogon. Nowe opakowanie imprezy dwudniowej pod szyldem tych wyciętych MŚ jest mało przyswajalne, absolutnie mało marketingowe. FIM zapomina co składa się na markę, czym jest tradycja. Batonik nie zastąpi dobrej, dużej czekolady.

* I na koniec, warto cieszyć się, że SPEEDWAY jest sportem w Polsce popularnym i bezpiecznym dla kibiców. W meczu piłkarskiej Ekstraklasy w Poznaniu z Legią Warszawa/ stołeczni zostali mistrzami Polski/ poleciały na boisko super race, przerwano mecz, zawodnicy uciekali do szatni, stadion zasnuły ciemne chmury dymu, kibice vel bandyci mocno porządzili. Kluby bez pomocy państwa nie dadzą sobie rady z rozbujanym towarzystwem bandziorów podjaranych narkotykami. Kary nie odstraszają, watahy czują siłę i wygląda to groźnie. Poznańskie burdy są bodaj ostatnim ostrzeżeniem i czas na porządki, jeszcze surowsze kary, eliminację gangsterskiej bezczelności.

A SPEEDWAY nadal jest wzorem rodzinnego kibicowania na stadionach i przyjemnie patrzeć na familijne grupy. Podobnie było w Barcelonie, gdzie piłkarze z małymi dziećmi na rękach przeżywali razem z kibicami święto, w Turynie imponowała fantastyczna publiczność i w Windsorze było wspaniale. Niezapomniane majówki.

Ludzie normalni zwyczajnie pragną igrzysk, radości, bajkowych, wzruszających wydarzeń, które chowają z uwielbieniem w sercu do częstego wspominania.     

Adam Jaźwiecki      

Felieton na 3 czerwca 2018, pozdrawia AJ

  

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s