Żarty jeśli były, to się skończyły

dnia

Znalezione obrazy dla zapytania greg hancock home usa

Jason Doyle marzy o tytule mistrza świata, który stracił w ubiegłym roku bardzo pechowo. Finał serialu Grand Prix w rodzinnej Australii w Etihad Stadium, gdzie komfort jest mocno odczuwalny, przyniósł niespodziewany laur/ ach ten los/ Amerykaninowi Gregowi Hancockowi. Po raz czwarty, teraz Jankes jest kontuzjowany, Jason poobijany, lecz rozważnie mierzy w złoto, które wyleciało mu na finiszu z podium, jak ptak z gniazda. Nie odpuści, chce, marzy i będzie robił wszystko by wysłuchać rodzimego hymnu wśród bliskich. Sport jest brutalny w sprawiedliwości, błąka się jego złośliwa maniera robienia na przekór. Taka jego istota; jedni uuwielbiają, drudzy złorzeczą. Doyle prowadzi w klasyfikacji generalnej GP i minimalnie prowadzi a depczą mu po piętach Patryk Dudek, debiutant w tym cyrku i doświadczony Maciej Janowski, który niestety jeździ chimerycznie i przy swoich umiejętnościach nie powinien tak czasem nisko upadać.

23 września mamy kolejny turniej tym razem pod dachem w stolicy Szwecji w Friends Arena. I rok temu wygrał tam Doyle a potem pogruchotał się na dobre. Na tym torze krótkim, jak koszulka dziecka w 2014 zwyciężył Jarosław Hampel, nieobliczalny zawodnik, który już dawno powinien mieć na sumieniu złoto/ ma inne kolory medali/ solowego mistrza świata. Trzeci był wtedy Krzysztof Kasprzak, który jest rzadkim przypadkiem, po zdobyciu tytułu wicemistrza świata, mało pochlebnego zaparcia formy. A na to nie ma żadnej tabletki.

Zanim uczestnicy GP’17 wyjadą na tor w Sztokholmie mieliśmy najnudniejszy spektakl z serii GP w niemieckim Teterow. Nie rozumiem filozofii organizatorów mistrzostw świata żeby w takim miejscu organizować GP, już lepiej byłoby np. w Rawiczu czy Krośnie. Każdy polski stadion byłby lepszy od prowincjonalnego Teterowa. W zawodach zadebiutował ukraiński sędzia Stanisław Latosiński, z rodziny żużlowych fanatyków. Nie miał niestety dobrego dnia na debiut w trudnych warunkach torowych i w takim towarzystwie. Było ciężko; wyjazdy zawodników z parkingu były sygnowane sygnałem STOP. Powtórki mogą “śnić się” na jawie długo. Debiut ukraiński spalony. Nie było innej okazji by sprawdzić bystrość arbitra? “Lotniskowy tor” preferował starty a jazdy miały spore różnice dystansu. NUDA. Kto w TV po raz pierwszy został namówiony do obejrzenia transmisji, nie da się prędko namówić znów na speedway. Brak mijanek, emocji zero a postawa czterech polskich żużlowców najgorsza jaką pamiętam w GP. Teterow jest więc synonimem klęski w turnieju beznamiętnym od początku do końca. W tej sytuacji przypominam słowa Pier Paolo Pasoliniego “futbol to ostatni święty rytuał naszych czasów”. Można dyskutować, spierać się, na speedway przychodzi się po dreszcz wrażeń mijanek, zapomnijmy więc o Teterowie, jak o Waterloo.

Teraz pora na rehabilitację w stolicy Szwecji, na technicznym torze, sztucznej nawierzchni, która zawsze nosi zarodki niespodzianki jazd. Friends Arena powinna przynieść lepsze polskie wyczyny, no bo kiedy? Potem jeszcze GP w Toruniu i następnie skok do Melbourne. Daleko ale atrakcyjnie, bez większego entuzjazmu europejskich kibiców. Wprawdzie w dobie dzisiejszej komunikacji: tak daleko i tak blisko, jednak idiotycznna jest ta wyprawa na koniec sezonu/ !/ na Antypody, gdyż rozumiem początek cyklu. Można tam ścigać się, gdy w Europie zazwyczaj panuje pogodowy, kapryśny przednówek, ale po kilkunastu turniejach, wyczerpaniu ściganiem, lecieć na koniec świata na jeden turniej? Głowy od parady GP zatracają racjonalny układ. Dziwię się, że federacje klepią takie głupoty i zgadzają się na taki kalendarz. I znów przypomniał mi się beznadziejnie nudny Teterow, który był antypropagandą speedway’a. Żałosny zakalec na maksa! Niech organizatorzy GP nie obniżają prestiżu indywidualnych mistrzostw świata przez organizację turniejów na wsiach. Nie ilość a jakość panie i panowie.

Występ w Sztokholmie ustawi pozycje wyjściowe na toruńską bitwę w atmosferze polskiego kotła fanów. Dwa ostatnie turnieje rok temu bez kontuzjowanego Doyle’a a Hancock miał wróbla w garści i świętował, i zapomniał o fair play/ puścił w wyścigu Australijczyka Chrisa Holdera/. W finale finałów Bartosz Zmarzlik zdobył wówczas brązowy medal, odniósł kapitalny życiowy sukces a jak jeździ w tym sezonie widać w tabeli generalki. Miotanie się i arytmia walki.

A zatem skok za Bałtyk i nadzieje; nie spodziewam się cudów, oczekuję twardej walki, dość mam huśtawki i liczę na podium z polskim akcentem.

Po tym wydarzeniu mamy w Polsce finał Ekstraligi, która w końcowych akordach podnieca mocą adrenaliny. Nad tym “urwiskiem” jest zawieszenie/ 2 lata / Rosjanina Griszy Łaguty a jego casus ostrzeżeniem, że szczegóły składają się na karierę a diabeł grasuje i konsekwencje przykre, osobiste i zespołowe bywają bolesne.

Mecze półfinałowe Ekstraligi wydobyły z siebie szaleńcze nerwy, jedni zawodzili, drudzy nadrabiali, w sumie było ekscytująco barwnie i cholernie dramatycznie. Jeszcze Wysokie Progi Ekstraligi muszą wydać werdykt, co jest clou sezonu; zrobiło się terminowo za późno. Jakby nie było finał ligowego sezonu anno 2017 na polskim gruncie przejdzie do historii i rozpamiętywania gorącego na chłodne, jesienne wieczory. Spekulacje najlepiej wycinać bezceremonialnie i sprawiedliwie, i nie tak, jak pewien minister harata świerki w puszczy.

Żarty, jeśli były, to się skończyły, zarówno na placu serialu Grand Prix, jak i na ligowym froncie: w górze, na dole. Nie dajmy się zwariować w amoku, rozsądek musi panować nad rozpalonymi głowami, każdy sport nie cierpi, nie toleruje wypaczonych zielonych stolików. Błędy powinny być rozliczane bez vatu nienawiści i szybko zresetowane w imię olimpijskich idei.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s