Dopingowe melodie

a

Każdy sportowiec chce być najlepszy, wygrać, pokonać rywala, stanąć na najwyższym stopniu podium, sięgnąć po złoty medal i wysłuchać hymnu narodowego. Ambicje, adrenalina, szum medialny, aplauz kibiców, to wszystko kumuluje energię wyzwalającą czasem trudne do zrozumienia decyzje. Sport nie jest wolny od skrzywień, gry faul, poszukiwania takich metod aby łatwiej ograć rywala, wydobyć z siebie moc, która jest sztucznym pokonywaniem stresu. Metody wydobywania z człowieka większej siły historia zna nie od dziś. Dawna NRD, państwo nieistniejące dziś na wschodnich terenach Niemiec, opracowała laboratoryjne metody dające siły, których normalną pracą nie można było osiągnąć. Trening był potęgowany środkami medycznymi, zawodnicy dostawali potem mocy, która wynosiła ich na podium. Przetaczanie krwi, specyfiki wstrzykiwane, tabletki i płyny dawały nieprzeciętną siłę i wygrywano z rywalami, którzy w pocie czoła nie byli w stanie obronić pozycji. Niemieckie laboratoria przeszły do historii ale metody i środki dopingujące wcale nie. Świat sportu nie jest okruchem, jest tortem, który czasem wybornie smakuje, zwłaszcza, kiedy emocje sięgają zenitu; imprezy szczytowe wynoszą sportowców, państwa na topowe miejsca w rankingach. Ten świat zmobilizowanych sił medycznych napotkał jednak na skuteczny opór ludzi, którzy chronią honoru sportowców. Ryzyko zawsze było elementem gry, ryzyko także stosowania specyfików, które dodawały sił, uskrzydlały, wynosiły na piedestał nie tylko solistów, lecz również teamy. Bajkowy świat sportowych rewii, olimpiad, igrzysk, mistrzostw świata, ęuropy, międzykontynentalnych potyczek pokazywanych na ekranach całego świata. Producenci, reklamodawcy żądają wręcz sukcesów. Dodatkowym elementem może być doping i takim się stał, mamy nadal przykłady dyskwalifikacji. Laboratoria opracowujące medykamenty konfrontują się ze sztabami antydopingowymi, stojącymi na straży fair play, uczciwych gier i postaw. I z jednej strony mamy stadiony, bieżnie, tory, pływalnie, boiska, maty i ringi a z drugiej mozolne wykrywanie środków dopingujących, które penetrują ludzkie organizmy. Ryzyko jest ogromne, gdyż kary są bolesne. Jednak nie ma życia bez ryzyka, sportu bez adrenaliny i mega ambicji bycia najszybszym, najlepszym. Świat sportu wariuje nie tylko finansowo, honorując niektórych idoli zarobkami, które dla normalnego człowieka są anormalne i wręcz kosmiczne. Czy to jest normalna sytuacja, że piłkarz/barceloński Messi/ zarabia 50 mln euro rocznie z samego kontraktu, bez reklamowych bonusów?!

SPORT dysponuje potężnymi akcjami, finansami, jest olbrzymią sferą naszego życia, która dzięki przekazom telewizyjnym kształtuje obrazy emocjonalnego wysiłku na stadionach i w halach na poziomie niezapomnianych wydarzeń. W takiej osłonie, jak w kokonie wirują tendencje co zrobić, żeby łatwiej wygrać, pokonać rozum, zaciemnić sytuację zdrowego myślenia o zwycięstwie.

Szaleńczy świat sportu wjechał na szczyty absurdu, bo takim są finanse i sztuczne pozyskiwanie mocy zawodników. Dyskwalifikacje na igrzyskach olimpijskich są przykrym zjawiskiem, zresztą wszędzie, lecz tam doping jest szczytem głupoty przekraczającej wyobraźnię. Pływanie, kolarstwo, lekkoatletyka, podnoszenie ciężarów, boks, biegi narciarskie, to tylko niektóre dyscypliny, które nie mogą “żyć” bez prób używania środków napędzających kondycję.

Speedway nie jest odosobniony w kontekście dopingowych kalkulacji. Ważne w tym ambarasie, żeby sportowiec odnalazł swoje miejsce po dyskwalifikacji, tak bolesnej dla siebie i kibiców, którzy wierzą w ikony. Patryk Dudek, wyjątkowy talent żużlowy miał przypadek, który odcierpiał zawiesznie i rehabilituje się jazdami na krawędzi ryzyka, walczy o medal mistrzostw świata w serialu Grand Prix. Wyprostował się po tym incydencie, uwierzył w siebie oraz idée, że jak nie warto mieszać się w nieczyste sprawy, tak bardzo warto uczciwie wykonywać przesłanie sportowego idola. Nie każdy potrafi, wszystko zależy od wieku, od sytuacji, od wspomagania ludzi życzliwych.

Każdy może zabłądzić, co jednak nie tłumaczy ciągłych wpadek. Oto rosyjska “torpeda”, Grisza Łaguta /rocznik 1984/ został zawieszony po wykryciu u niego środka z listy zakazanych. Jako reprezentant Rosji, nie tylko sam się ukarał zawieszeniem, ale i drużynę, podobnie jako zawodnik rybnickiego klubu ROW. Wpakował w niezłe tarapaty oba zespoły.

Najczęściej sportowcy przyłapani na stosowaniu niedozwolonych środków tłumaczą się naiwnie, że nic nie wiedzieli, że to przypadek etc. Kiedyś polski hokeista na olimpiadzie w Kanadzie tłumaczył się… zjedzeniem paszteciku. No, no dobry pasztet to był ale po powrocie z igrzysk. Fatalne echa i kara, wstyd.

Branie czegokolwiek świadczy nie tylko o głupocie ale i słabości, kompleksach i oszustwie w pięknej dyscyplinie życia jaką jest sport. Czy tak być musi? Władze sportowe tropią konsekwentnie wszelkie próby oszukiwania i bezwzględne zawieszenia są często dramatem w karierze. W historii sportu mamy przykłady permanentnego ryzyka stosowania zakazanych środków, mimo wysokich kar, zawodnicy nie poprzestają na próbach, bo może się uda! Myślenie fatalne w skutkach. Sport sam w sobie niesie z sobą ryzyko, choćby przykrych kontuzji, w żużlu stosowanie takich “gier” jest niebezpiecznym procederem, bo człowiek dosiada maszyny przecież. Niegdyś nie było w speedway’u prób antyalkoholowych, antydopingowych, ufano do czasu i zabrano się do kontroli. Przykład Griszy Łaguty jest kolejnym sygnałem, że nie ma tolerancji dla tych, którzy oszukują nie tylko siebie, lecz środowisko, które wierzy w intencje czyste jak łza.

Można się pomylić.

RYZYKO jest elementem sportu, stosowanie dopingu mega ryzykiem, które nie opłaca się absolutnie. Zburzenie wizerunku jest kosztowną “ inwestycją”, która może się czasem już nigdy nie zwrócić; kariery sportowe nie trwają wiecznie i nie znoszą po prostu plam.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s