Ole, jak to krótko powiedzieć?

 

ole_olsen_470

Ładne miasteczko na południu Danii. Haderslev. Cicho, spokojnie, przystań z której bezszelestnie wypływają w morze jachty. Obok hotelu “Norden”, który reklamował się pozłacaną Jawą, motocyklem żużlowym, który trzykrotny mistrz świata Ole Olsen, dostał od Czechów za zwycięstwa w kultowym turnieju w Pardubicach “Zlata Prilba”, duży staw na którym można podziwiać kąpiele kaczek. Haderslev, tu urodził się Ole Olsen, przytulny domek, w którym, zanim Ole nie przeprowadził się do Vojens, był w środku ozdobiony trofeami z triumfów Olsena, tam mieszkał i pilnował biznesu handlowego używanymi samochodami.

Ale to już było…

Ole, lat 71. Miał żyłkę do interesów, w Vojens wybudował stadion, niektórzy dziwili się, że w takim małym misteczku. Byli tacy w Polsce, którzy wyrażali opinię o stadionie na …wsi. Bzdura. A jednak tam jeździli. Olsen razem ze swoim przyjacielem do pewnego momentu prowadzenia interesów z Aage Sondergaardem, organizowali prestiżowe turnieje mistrzostw świata. Kilka imprez sędziował polski arbiter Roman Cheładze. Finały kontynentalne indywidualnych mistrzostw świata, drużynowe, zażarte ściganie się na czerwonym torze. Powiększano miejsca, kibiców przybywało, angielscy fani przylatywali na piwo Faxe i Tuborg, niemieccy entuzjaści mieli bliżej autami, a ich apetyty nie tylko na grilowane kiełbaski rozbudzał wówczas charyzmatyczny, blondwłosy Egon Mueller. Takich postaci potrzebuje każdy sport, gdyż bez idoli, rodzących się ikon sport po prostu marnieje. Vojens bogaciło się dzięki turniejom, no nie tak jak pobliski Legoland, który na kibicach żużlowych też zarabiał. Było optymistycznie i pięknie. Duński speedway na szerokie wody wyprowadził guru Olsen, armada żużlowych Hamletów z Hansem Nielsenem, Erikiem Gundersenem, Tomy Knudsenem, Janem O. Pedersenem zdobywała medale mistrzostw świata. Kiedy Ole zakończył karierę nie poprzestał na stadionowym interesie, razem z angielskimi promotorami narodził się nowy projekt pt. serial Grand Prix, który zastąpił strukturę rozgrywania MŚ. Początki były fatalne, długie turnieje, koncepcja była modyfikowana, przybywało turniejów, niektóre zaplanowane rynki nie przyjęły speedway’a. W żużlu można zawsze liczyć na polskich kibiców i sponsorów. Kompania piwowarska Lech Jana Kulczyka ratowała sytuację serialu na początku, bo groził krach. Anglicy mieli apetyty finansowe, drenaż organizatorów poszczególnych turniejów nie zawsze zapewniał stabilizację. Polacy psuli rynek, mieli z czego dawać, z frekwencji, ze sponsorów. Wszystko ma jednak swoje końce, nie tylko początki. Nie jestem zwolennikiem takiego nadętego rozgrywania mistrzostw świata. Ale ten projekt jest powielany, bo nie ma na razie alternatywy, nie ma takich co zaproponują modyfikację starego systemu z jednodniowym wielkim finałem wieńczącym sezon. Takie jednodniowe igrzyska, taki trzydniowy jazd wszystkich sympatyków żużla, którzy kochają ten sport. Olsen został dyrektorem serialu Grand Prix. Miał różne przygody, nie zawsze udawało się zrobić sztuczny tor, choćby wspomnieć Goeteborg czy Warszawę. Doświadczenia z ”materacami” psuły wizerunek turniejów rangi mistrzostw świata. Olsen ma dwóch synów, starszego Jacoba kreował na swojego następcę na torach, nic z tego nie wyszło, bo nie zawsze dzieci mają taki talent jak rodzice. Młodszy Torben, innego charakteru, jest teraz jednym z dyrektorów firmy BSI, która dzierżawi serial GP od Międzynarodowej Federacji Motocyklowej. Tata już nie pełni funkcji dyrektora serialu, ma następcę, który nie jeździł na żużlu, ale senior Ole nie może żyć bez żużla, który jest jego treścią życia, był i będzie. Przyjął na “klatę” trzy lata temu wpadkę na Stadionie Narodowym z torem, który rozpadał się jak stara wykładzina, a maszyna startowa była nieposłuszna wyjątkowo i szwankowała raz po raz. Człowiek uczy się całe życie. Prawda bywa bolesna ale zawsze dla ambitnych lekcją do odrobienia. Pieniądz nakręca koniunkturę. Olsen nie robi niczego za darmo, podpisuje kontrakty, buduje tory. Czy na Stadionie Narodowym Polak nie potrafiłby? O…, odpowiedź na takie pytanie zostawiam sobie na inną okazję.

Dlaczego wracam felietonowo do rodziny Olsenów, bo senior “napisał” duży rozdział tego sportu. Być trzy razy mistrzem świata jest wielkim sukcesem, zostać animatorem po zakończeniu kariery, serialu i oblatywać stadiony, pilnować, pracować kilkanaście lat, jest także wyjątkowym rozdziałem. Nie każdy wielki sportowiec zachowuje taką kondycję, ma talent do robienia pieniędzy na tym, co było podstawą w sportowej karierze. Znam Olsena od 1975 roku, od pamiętnego zwycięstwa na Wembley. W 1978 roku znów tam wygrał. Był może nie tak efektownym zawodnikiem ale efektywnym! Podobnym jemu był Hans Nielsen, obaj spokojni, wyważeni, bez nałogów, sportowcy dla których kariera była fundamentem budowy dalszego ”domu”. W Vojens byłem wiele razy i w Haderslev, również w rodzinnym domu, gdzie pamiątki żużlowej kariery przyciągały wzrok. Było tego “towaru” sporo, a ile jeszcze bez prezentacji, bo dla wielkich mistrzów brakuje miejsca na trofea. Olsen ma jeszcze jedną pasję obok żużla, myślistwo. Polska nie była jednak dla niego łowieckim rajem, raczej Słowacja, Czechy. Ole Olsen był rodzinny, żona Ulla, dzieci, dom. Ma w Vojens pomnikowy stadion. Wykreował Torbena na dyrektora, nazwisko Olsen jest w obiegu międzynarodowym, senior działa w FIM. Nigdy tego nie wspominałem, ale był taki finał indywidualny na Stadionie Śląskim i po treningu razem jeszcze z Aage Sondergaardem zaprosiłem ich do siebie, do mieszkania w katowickiej Superjednostce. Była wtedy największym budynkiem w Polsce. Niestety, nie wszystkie windy w tym momencie były czynne, ale daliśmy radę a duńskim gościom bardzo smakował krupniok i tyskie piwo. Mieszkanie było małe, ale nie służbowe, jak… sądzili moi przyjaciele.

Takie to były fajne czasy, a ja bardzo lubię duńskie klimaty.

  1. Udał się tor przygotowany na Stadionie Narodowym w Warszawie na GP. Prawie idealny a jak na tor pod dachem, nawierzchnia układana, to świetny, do walki wszędzie, brawo!
Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s