MAUGER

 

IVAN MAUGER

Średniego wzrostu, czarne, lekko falujące włosy, przyjemny uśmiech, skoncentrowany w rozmowie ale nie mający za dużo czasu. Nowozelandzkim lisem określany, chytry na startach, szybki, “przylepiony” do toru, nienaganna technika. IVAN MAUGER, drugie imię Gerald, urodził się w Nowej Zelandii 10 pażdziernika 1939 roku. Kariera bogata w medale, każdego koloru, najwięcej zagarnął złotych krążków, startował w każdej kategorii żużlowej, wszędzie gdzie się pojawiał był faworytem, jednak nie zawsze wygrywał. Miał często szczęście zawodowca ale sport czasem płatał mu figla.

1979 rok, Stadion Śląski w Chorzowie. Zenon Plech nigdy nie był tak przygotowany, spięty, chciał być mistrzem świata i zasługiwał na taki laur. Startował w Anglii, którą uwielbiał, bo też atmosfera na wyspiarskich torach była cudowna, niepowtarzalna. Silniki Zenka lśniące i przygotowane gadżety okolicznościowe.” Plek”, jak mawiali Anglicy, był w gronie faworytów, lecz jak pokonać faworyta nr 1 Ivana Maugera?

Dziennikarze angielscy upodobali sobie od 1973 roku sosnowiecki Novotel, organizatorzy rezerwowali ekipom hotel “Katowice”. Taksówkarze robili dobre interesy z wyspiarzami, kursy były dewizowe a funt stał wysoko. Wiedziały o tym “panienki”, które okupowały bary w hotelach. Mauger przyjeżdżał do Polski z żoną Raye, uśmiechniętą, rozmowną, można było od niej wytargować jakąś książkę męża, którego nadwornym kronikarzem był angielski reporter Peter Oakes.

Turniej’79. Plech przegrał wyścig z Maugerem, na starcie jakby na ułamek sekundy zagapił się i zobaczył uciekającego rywala. 40 – letni Nowozelandczyk zdobył szósty tytuł mistrza świata w zgrabnym finale. Radość była większa od… Nowej Zelandii, którą Ivan z powodzeniem sławił nie tylko na żużlowych torach.

Poznaliśmy się dość dobrze, schlebiała mi ta znajomość z mistrzem, zawodnikiem nieprzeciętnym, człowiekiem konkretnych interesów. Mauger poznał Polskę, bo przyjeżdżał wiele razy i mentalność moich rodaków nie była mu obca. “Ajwen” wiedział jak momentami rozmawiać w parkingu, kiedy ważyły się losy turnieju.

1977 rok. Przylatuję na kamaeralne lotnisko w Goeteborgu razem z Janem Ciszewskim, legendarnym komentatorem radia i TV. Na lotnisku czeka na “Cisa”wrocławski żużlowiec Jerzy Trzeszkowski, który wyjechał “nielegalnie” do Szwecji. Pogoda w kratkę, leje niczym z cebra. Tor na Ullevi ciężki jak namoczony materac. Przed rokiem w Chorzowie mistrzem świata został rewelacyjny Anglik Peter Collins, teraz ma nogę w gipsowym bucie. Kontuzja ogranicza jego szansę na powtórkę sukcesu, walczy, ale Mauger wie czego chce a londyński fotoreporter Mike Patrick marzy o historycznym zdjęciu Maugera ze słynnym Szwedem Ove Fundinem, który ma w dorobku pięć złotych medali IMŚ. Maugerowi udaje się sztuka i Fundin gratuluje w kuluarach złota Ivanowi. Zdjęcie “ artystów torów” obiega świat a Nowozelandczyk… zapowiada walkę o szósty tytuł. Niemożliwe zadanie? Jego marzenie spełnia się dwa lata później.

1971, finał mistrzostw świata par w Rybniku, faworytami nr 1 są Nowozelandczycy Mauger i Barry Briggs. Polskę reprezentują: Andrzej Wyglenda, górnicza iskra z rybnickiej dzielnicy Paruszowiec. A szef żużla płk. Rościsław Słowiecki stawia na opolską strzałę Jerzego Szczakiela i po wojskowemu rozwiewa wątpliwości, “nu”, jak mawiał, “pojedzie Jurek i koniec dyskusji”. Polska para zdobywa komplet punktów, za nimi “ogłuszona” para z Nowej Zelandii. Triumf w Rybniku zwiastował potencjał miejscowego żużla i błyskawicy z podopolskich Grudzic.

Mauger ? Hm, wielka postać światowego speedway’a, multimedalista, był 14 razy w indywidualnych finałach MŚ, 8 razy w finałach drużynowych MŚ/ 7 razy startował w ekipie Wielkiej Brytanii i zgarnął 4 złote medale, raz złoto w barwach Nowej Zelandii/. W mistrzostwach świata par był 14 razy w finałach a dorobek: 2 razy złoto, 4 razy srebro, 2 razy brąz. Wystarczy, uff ? Mr. Mauger… nie znał umiaru w zdobywania medali, kochał złote, jeszcze trzy razy wygrał finał MŚ na długim torze.

Przyjechał do Anglii w 1957 roku, zaczął smakować speedway w rodzinnym kraju dwa lata wcześniej. Długo jeździł w walijskim Exeterze, był też na londyńskim Wimbledonie, gdzie potem startował Edward Jancarz. Pierwszy złoty medal w IMŚ zdobył w Goteborgu w 1968 roku, rok później w Londynie na Wembley a w 1970 roku we Wrocławiu, gdzie drugi był skromny świętochłowiczanin Paweł Waloszek.

Wskakuję w rok 1973 i otwarcie Stadionu Śląskiego, ponad 100 tysięcy widzów, dziś babcie i dziadkowie opowiadają wnukom jaka to była super impreza. Atmosfera wydarzenia, które często jest wspominane. Jerzy Szczakiel nie był faworytem, z Polaków upatrywano na podium Edwarda Jancarza i młodziutkiego wówczas Zenona Plecha. A tu nagle mamy “bombę”, w dodatkowym wyścigu decydującym o mistrzostwie świata na starcie stanęli w czerwonym kasku Mauger, w białym Szczakiel, którego nazwisko było piekielnie trudne do wymówienia dla Brytyjczyków czy Skandynawów. Musieli jednak łamać sobie języki. Start, Polak ucieka Ivanowi, ten szaleńczo goni, tłumy wiwatują, dopingują z całych sił, łomot trybun olbrzymi, po szaleńczym pościgu Mauger wreszcie dopada od środka na drugim okrążeniu Jurka, zczepiają się na sekundy, opolanin utrzymuje równowagę, rywal upada a Jerzy spokojnie dojeżdza do mety. Mauger leży na torze, jeden z działaczy mówi do niego “wstawaj, już po wszystkim”. Faworyt nie wierzy, że przegrał. Z kim? Ano z tym, który dwa lata wcześniej pokazał w Rybniku, kto może być szybszy od niego i wygrać! SZCZAKIEL. Finał przechodzi do historii, brązowy medal dla Plecha. Komentatorzy, reporterzy wysyłyłają depesze, że sensacja, bo Mauger przegrał ze Szczakielem. Zaskoczenie udziela się niemal wszystkim, mało mówi się o zwycięzcy, więcej o przegranych. Głupie sytuacje, rutyniarzy nie stać na pogodzenie się z faktem, że wygrał ten, który nie był kreowany na podium.

MAUGER zakończył karierę w 1985 roku, po 30 latach startów; dwa pożegnalne turnieje odbyły się m. inn. w Gnieźnie i Lesznie; Ivan poturbował się w jednym z nich, goście mieszkali w pałacu w Rydzynie, atmosfera nie była taka o jakiej marzyli organizatorzy, bohatera oblepiono plastrami w szpitalu. W pałacu nawet ciepła wódka nie była w stanie ocieplić wszystkich, zagorzałych fanów, którzy przylecieli z różnych stron świata.

Z Ivanem widziałem się przed laty w duńskim Haderslev w hotelu “Norden”. Przyleciał do Europy, która wysypała mu szczęśliwie stos medali. Państwo Maugerowie mający liczną rodzinę osiedli na australijskim, atrakcyjnym wybrzeżu Gold Coast. Jest tam ładnie. Na Antypodach Ivan organizował wcześniej przez wiele lat tradycyjne tournee dla europejskich zawodników/takie przyjemne z pożytecznym przedłużenie sezonu/ i serią turniejów. Ścigali się tam również i Polacy, wszyscy korzystali z dobrodziejstw oceanu i słońca.

XXX

IVAN MAUGER, legenda żużla, ikona to skromne określenie, zawodnik, który jako pierwszy podpisał kontrakt reklamowy/ Ricard/ przebywa obecnie w specjalnym ośrodku, niestety miał udar, uczy się mówić, bo dopadła go afazja. Jest wybitnym sportowcem, kultową postacią, która bardzo często wygrywała a dziś niestety przegrywa z ciężką chorobą. Przykre. Rodzina na szczęście jest blisko.

Losy arcymistrzów w sporcie często bywają poszarpane, jednak dorobek i kariery utrwalają pamięć o tym, co było zwycięskie, piękne w dramaturgii i dostarczało wzruszeń. Wydarzenia opisano, kamery zarejestrowały, można więc czasem delektować się archiwalnymi nagraniami, które potwierdzają, że były to chwile niezapomniane. Tylko dwóch żużlowców w historii zdobyło po sześć tytułów solowych MŚ, Szwed Tony Rickardsson i Mauger. Jakże odmiennych stylów! Dwa inne pokolenia! Nowozelandczyk był prekursorem pewnej kultury żużlowej, którą unowocześnił Szwed i obaj pokazali, że speedway może być sportem w swojej istocie eleganckim.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s