Dzień po dniu, noc po nocy

 

how-to-create-a-content-editorial-calendar-raykod-clipart

Prozaiczny tytuł? Może. Mamy sezon za sobą, kolejne bitwy, dyskusje i spełnione albo niespełnione marzenia. Nie ma idealnych sytuacji. Godziny, dni, tygodnie, miesiące płyną jak chmury na niebie. Czas ucieka jak górskie potoki. Myśli maglują głowę.

PONIEDZIAŁEK

Przeglądam informacje, otwieram mojego Apple’a i jest co czytać. Speedway. Wreszcie ktoś na polskim rynku chce ograniczyć starty zawodników w ligach, bo od lat jest bałagan i zawodnicy jeżdżą na oślep, bez relaksu. Tak, rację ma ekstraligowa spółka, żeby ograniczyć jazdy do trzech lig. Kiedy ja o tym pierwszy raz pisałem? Nie pamiętam, ale mam takiego kibica z Mikołowa, który może przypomni. Czekam. Żużel żużlem ale ostrzelano piłkarską kadrę trenera Adama Nawałki, która mocno poluzowana wystawia kibiców na nerwy poziomu zawału serca. Tylko Robert Lewandowski kontroluje grę, zawodowiec, światowiec, inni drepczą. Prezes PZPN Zbigniew Boniek oświadcza, że więcej chcemy, niż piłkarze mogą. A jak jest w żużlu? Podobnie.

Prożużlowa młociarka Anita Włodarczyk otrzyma złoty medal za igrzyska olimpijskie w Londynie w roku 2012, bo zwyciężczyni z Rosji futrowała się niedozwolonymi środkami. Polka powiedziała, że ma ogromny sentyment do wywalczonego srebra i chce zachować ten medal. Nie powinni jej odbierać. Inna afera, w biegach narciarskich Norwegii, oto urodziwa, blondseksi Johaug będzie ukarana za doping. Płacze, rozpacza. Sport jest rozdarty pomiędzy normalnością a wypaczonymi ambicjami. Szkoda.

WTOREK

Minister sportu Witold Bańka obwieszcza, że powstanie Agencja Antydopingowa, która będzie walczyć ze złem. Jedni ćpają, drudzy ścigają. Piłkarska Legia rozegra mecz z gwiazdami madryckiego Realu przy pustych trybunach! Kokietowanie kibiców kończy się źle. Jestem przeciwnikiem układania się z kibolami. Kluby kibica nie zdały egzaminu, nie stwarzajmy utopii, sztucznych niby organizacji, które niecnym ludziom służą do prowadzenia ciemnych interesów/ np. afera w Ruchu Chorzów/. Prezesi klubów autorytetu przez zniżanie się do poziomu kiboli nie zdobędą. Wprost przeciwnie. W żużlu wygrzebuję prognozy transferowe. Zielona Góra, Leszno… wykańczany jest stadion olimpijski we Wrocławiu, który będzie areną nowoczesności przyjaznej dla kibiców. W mieście, które warto zobaczyć o każdej porze roku. Słowak Martin Vaculik, który wybił się ponad przeciętność w kraju, gdzie speedway jest marny marzy o turnieju Grand Prix w kameralnej Bratysławie, stolicy Słowacji. Może doczeka się, bo Czesi w przyszłym roku chyba po raz ostatni zrobią turniej GP w Pradze. Pardubice mają swoją tradycyjną Zlatą Prilbę, zatem czy Słowacy kupią swoje pięć minut?

ŚRODA

Australijczyk Jason Doyle wyszedł z toruńskiego szpitala i czeka go cierpliwa rehabilitacja. Mieszka w angielskim Norfolk i tam będzie dochodził do zdrowia. Jason nie może latać samolotami, więc ciepła rodzinna Australia jest przez trzy miesiące nieosiągalna. W związku z tym, co wydarzyło się w końcówce serialu Grand Prix trwają dyskusje co zrobić, żeby nie było kuriozalnych sytuacji przekreślających z powodu pecha zawodnika zasłużonego zwycięstwa. To już mentalnie pierwszy krok do jednodniowego finału IMŚ. Dwa najgorsze starty można obciąć z klasyfikacji i sprawiedliwie ocenić mordęgę w kilkunastu turniejach. Firma zarządzająca turniejami GP tkwi ciągle w starym kokonie i nie jest elastyczna. Podobnie żużlowa centrala Międzynarodowej Federacji Motocyklowej, kierowana przez mało kreatywnego oraz jego podopiecznych Włocha Armando Castagnę. Do diabła, jest noc, nie mogę zasnąć, rozmyślam i budzi się…

CZWARTEK

Dochodzą mnie słuchy od dawna, kto powinien zostać wybrany trenerem żużlowego sezonu. Telewizja NC + wybrała Marka Cieślaka. Oponenci twierdzą, że trofeum powinien dostać Stanisław Chomski z Gorzowa. Obojętnie od werdyktu, czasem warto postawić na kompromis i pamiętam, że “ćwiczyłem” w redakcji przed laty w kontrowersyjnych przypadkach remis, czyli dwóch dżentelmenów dostawało laur roku. Tak kiedyś było np. w kategorii sędziów. Elastyczność oznacza lepszy wybór, mniej dyskusji i satysfakcję większego grona. W Lesznie jest nowy trener Piotr Baron, niektórzy wodzireje szkoleniowych przygód stamtąd będą musieli wreszcie sami wypełniać programy imprez a nie zerkać w cudze, co wyłapuje skrzętnie telewizyjna kamera. A propos, czy zawsze kamerzyści muszą tak dokładnie pokazywać kiedy zawodnik bezceremonialnie smarka? Tak się dzieje nie tylko podczas żużlowych przekazów i piłkarskich. Pomijajcie koledzy takie mało eleganckie obrazki. W żużlu jeszcze prezentowano z lubością Duńczyka Nicki Pedersena, który macał sobie kewlar na poziomie genitaliów. Wolę patrzeć na podprowadzające…

PIĄTEK

Lubię ten dzień od czasów szkolnych. Kluby mają na rozkładzie gorące transferowe kontrakty. Dawniej takie manewry odbywały się po nowym roku a teraz ledwie kończy się sezon już krążą umowy i czasem spadają pod stoły. Tak sobie… Polska liga żużlowa trochę spuściła z zer na fakturach, acz nie do końca, mamy chwilami wirtualne budżety, bo “jakoś to będzie”. Nie będzie jak uczy życie, nic nie spada z nieba, zwłaszcza, gdy drużyna jest głupio ustawiona a jeszcze przyplącze się przykra kontuzja zawodnika. Dzwoni do mnie gość z Pomorza, który pyta jakie są w końcu kompetencje Giekażetu w kontekście ekstraligowej spółki. Odpowiadam, dualizm jest wygodny dla PZM. Aktualnie uaktywnia się organ zarządzający Ekstraligą a spadają notowania Giekażetu, co łączy się z osobą prowadzącą ten podmiot. Przypomniało mi się takie powiedzenie, że przy wyborze miejsca na namiot, lepsze jest zawsze dalej!

SOBOTA

Jak w piosence? Będzie dla nas? LUZ. BLUES. Albo noblista w dziele literatury, świeży jak truskawka w czerwcu, Bob Dylan. Sobota jest zwykle dniem zarezerwowanym na turnieje Grand Prix. Takie imprezy kończą się późno i zaraz po nich jest jazda ekip na mecze polskiej ligi. Ludzie z innych sportów dziwią się, jak to jest, że turniej w Skandynawii a nazajutrz po ciężkim starcie, często upadkach, żużlowcy pędzą na łeb na szyję do Polski. LIGA. Inne sporty muszą mieć konieczne dla zdrowia wytchnienie, odnowę. Zawodnik poobijany powinien odpocząć, bo w takim stanie stwarza niebezpieczeństwo dla innych. O tym na żużlowym forum nie mówi się i są jazdy na zapaść. Panowie z BSI, z FIM opamiętajcie się, bo krzywa kontuzji rośnie. Przemęczenie jest początkiem rehabilitacji. Wizerunek żużla robi się kaleki. Galernicy na motorach.

NIEDZIELA

Poranna kawa, jajecznica, rodzina, spacer… Obiad. Mecz w TV albo na stadionie. Pogoda rządzi w takich przypadkach. Rodzina mniej. Najgorsze są godziny meczów późne, bo mamy nocne powroty. Pół biedy, gdy jest czerwcowe lato… Trzeba spać aby rano wstać. Speedway przyciąga jak Doda. Jedna zazdrosna pani mówi, że wciąga na amen. A są straceńcy, choć coraz ich mniej. Niedziela jest dniem, kiedy kumulują się informacje z wszystkich dyscyplin, speedwayowcy tkwią uparcie przy swoich obrachunkach. Wymiana uwag telefoniczna, internet się poci, maile podniecają, złoszczą, irytują. Świat domyka się na ekranie. Niektórzy pytają, “czy jest światełko w tunelu?” Odpowiedź jest lakoniczna, “nie ma tunelu”.

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s