Prestiż, marka, ranga

 

Juventus, Michel Platini
Archivio Storico Juventus/LaPresse Anni ’80 Sport Calcio Juventus, Michel Platini Nella foto: Platini con il compagno di squadra Boniek

Charyzmatyczny ongiś piłkarz a teraz prezes polskiej centrali futbolowej Zbigniew Boniek, sympatyk także żużla, nie tylko z tego powodu, że pochodzi z Bydgoszczy, zgrabnie ze swoim sztabem przywiózł ekipę z ME we Francji. Zrobiliśmy to, co do nas należało a jeszcze trochę więcej. Nie ma medali, feta jest zbędna, cieszymy się, że kibców nie zawiedliśmy, byliśmy zaskoczeni powitanem na Okęciu. Czas przygotowywać się do eliminacji mistrzostw świata w Rosji… Prezes Boniek potrafi przykuć uwagę swoimi wypowiedziami, jest kompetentnym człowiekiem, zna futbol, który jak mówi jest grą mało logiczną. Sam wypowiada się bardzo logicznie, sensownie i można zazdrościć piłkarzom takiego prezesa, z autorytetem w Polsce i na świecie. Świetne jest hasło „ łączy nas piłka“. Na dobre i złe.

Drobna dygresja. Eurypides, wybitny dramaturg starożytnej Grecji powiedział kiedyś, że nieszczęścia zsyłane są nam po to, abyśmy uważniej przyjrzeli się swemu życiu.

Każdy sport ma swoje blaski i cienie. Każdy człowiek na tej planecie też. Po burzach bywa słońce, choć nie zawsze.

Polscy piłkarze powitani zostali w domu jak bohaterowie, podobnie jak reprezentanci Islandii, państwa małego/ 300 tys./ ale zdrowego, mocno usportowionego, którzy podobnie jak Polacy na mistrzostwach Europy odpadli w ćwierćfinałach. ME w „kopanej“ są mega wydarzeniem, podobnie jak inne turnieje, które atrakcyjnie reklamuje się na długo przed premierą, buduje kreatywnie wizerunek, bo taka jest logika nadawania imprezom rangi, prestiżu, marki. Wielką „sztuką“ jest zepsuć wydarzenia oglądane od lat, obrosłe w historię, mające gorących wielbicieli. A jednak można niemal wszystko schrzanić, jeśli horyzonty i wyobraźnia zaczynają i kończą na czubkach butów.

Od wielu lat piszę na lewo i prawo o tym, aby ludzie zajmujący się żużlem byli na bieżąco z kalendarzem imprez światowych, największych wydarzeń, które przykuwają miliony ludzi na całym globie. Takimi imprezami na pewno są igrzyska olimpijskie, piłkarskie MŚ i ME. I nie tylko, bo mamy duże i małe „ojczyzny“ sportowych wzruszeń. Groch od ściany jednak łatwo się odbija, zwłaszcza gdy neodziałacze temu sprzyjają.

FINAŁ indywidualnych mistrzostw Polski na żużlu powinien być świętem dla całego środowiska a tematem dla innych grup, atrakcyjny w przekazie i pozyskiwać nowych wielbicieli; wtedy rośnie prestiż, wydarzenie jest hitem o którym mówi się nie tylko z powodu… nieszczęścia. Historia finałów IMP seniorów a także juniorów była kiedyś umiejscowiona w terminach by kibice z całej Polski mieli szansę przyjechać i cieszyć się wspólnie, gromadnie, pogadać raz do roku /choć nie tylko/, mieć fajny czas na relaks z satysfakcją. Ale jeśli na siłę upycha się w kalendarzu finał indywidualny MP, popularnej dyscypliny w powszedni dzień, bardzo przepraszam, lecz widzę w tym totalne zlekceważanie nie tylko kibiców, którym uniemożliwia się gremialne oglądanie ale również deprecjonowanie „aktorów‘ takiego widowiska. Każda impreza powinna mieć swoją retorykę reklamową, aby jak wspomniałem ludzie nawet spoza żużla wybrali się na sportowy piknik. Na prestiż, rangę, markę pracuje się latami, indywidualnie i zespołowo. Irytują mnie nieudacznicy, którzy potrafią zignorować mistrzostwa Polski. I szkoda mi Patryka Dudka, nowego mistrza Polski, który utknął w sportowym korku lipcowego weekendu, obok soczystych wydarzeń piłkarskich. To był jakiś szalony koniec tygodnia, bo w piątek finał IMP w Lesznie, potem turnieje międzynarodowe a w niedzielę ligowe mecze. Gdzie luz i oddech dla zdrowia? Katorga czyli łączy nas speedway do upadłego?

Kalendarz żużlowy jest gęsto upchany imprezami i trudno coś wcisnąć, lecz mistrzostwa Polski są świętem a nie na siłę „odjechaniem“ turnieju. Przypominam sobie dawne IMP, gdzie na finały zwykle w świąteczne dni przyjeżdżali kibice z całej Polski, było niecodziennie i sporo do wspominania. A teraz? Giekażet zrobił imprezę na zapleczu innych wydarzeń.

Finał IMP anno 2016 w Lesznie przeleciał do historii z szybkim Patrykiem Dudkiem. Nie był to pierwszy turniej tego typu na torze mistrzów Polski. Zielonogórzanin wygrał zasłużenie, choć Piotr Pawlicki miejscowy znawca łuków i band bardzo chciał, jednak nie dał rady, był drugi. Poobijany mocno młodszy Pawlicki jeszcze będzie dokazywał, taki jest ten ród. A nowy mistrz Dudek otworzył nową kartę dla Falubazu i myślę, że nie pierwszy ani ostatni raz.

Unia Leszno broni drużynowego mistrzostwa Polski. Nie jest tam najlepiej i może być obciach. Zastanawia mnie kadrowa koncepcja dwuwładzy nad drużyną. Z jednej strony bardzo doświadczony szkoleniowiec Roman Jankowski a z drugiej świeży menago Adam Skórnicki, skażony kamerami TV. Kogo bardziej słuchają zawodnicy? Historia takich układów w sporcie ma różne koleje losu. Ludzką rzeczą jest podział sympatii i jeśli wszystko leci jak z płatka, nie ma ofiar a kiedy jest źle podziały mogą stwarzać zgniłą atmosferę. Unia Leszno jest klubową marką większą od tego miasta. Legenda Alfreda Smoczyka błąka się po mieście i okolicy, tam żyje się żużlem jak niedzielnym obiadem. Żeby zrobić wynik, potrzeba atmosfery, zgody i jasnych układów. Wracam jeszcze do finału IMP. Otóż, nie chciałbym „kodowanych“ turniejów a wręcz udanego wydarzenia o którym głośno mówi się w sportowym resorcie z racji zaciętego ścigania, dużej frekwencji, która wzbudza zazdrość innych fanów oraz barwnych komentarzy zadowolonych kibiców z całej Polski. Łączy nas speedway? Czy mam wydumane marzenia jak na kilkadziesiąt lat historii indywidualnych mistrzostw Polski? Tradycje przecież zobowiązują, wymagają pielęgnacji i stałego podnoszenia poziomu.

W omawianym przypadku, prestiż gdzieś uleciał, nie ma mocnej marki a ranga błąka się jak bezdomna sierota.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s