Kastrowanie wyobraźni

 

grek_zorba_001

Dwa podmiejskie pociągi w Niemczech pięknym rankiem na zakręcie jadą tym samym torem i przy prędkości około 100 km/h wpadają bez hamowania na siebie. Tragiczna katastrofa, trudne miejsce do ratowania rannnych uwięzionych w roztrzaskanych wagonach, z jednej strony las, z drugiej rzeka. Jak przy dzisiejszej technice, komputerach precyzyjnych jak markowe zegarki, dochodzi do takiego dramatu?! A jednak myli się człowiek, popełnia błędy system technicznego zabezpieczenia. Katastrofy nie omijają nas. W filmie ”Grek Zorba” bohater budujący drewnianą konstrukcję doświadcza ruiny dzieła. Co robi? Zorba histerycznie śmieje się i oświadcza: “Jaka piękna katastrofa”. Fabuła powieści, filmu pokazująca grecką mentalność uwodzi nas podsycona urzekającą muzyką, obrazami wyspy Hydry. Pojechałem tam kiedyś i nie zawiodłem się rzeczywistością. Malowniczo jak na filmie, soczyście jak w literaturze.

Z jednej strony mamy fantazję Zorby a z drugiej europejską codzienność komputerowej niby precyzji, która zawodzi. I kaleczy ludzi, zabija. Świat jest dziś poturbowany przez sprzeczności. I to nie jest tylko moja filozofia. Z jednej strony mamy Europę a z drugiej jej sceptyków. Mamy katastrofy i nadzieje na radosne jutro. Nigdy nie jest tak, że życie układa się jak płytki łazienkowe. Mamy pęknięcia. Rysy na zawsze. Zawodzi rutyna.

Speedway, sport nie jest oderwany od rzeczywistości w jakiej toczy się codzienne życie. Co oznacza być Europejczykiem? Polski speedway otworzył się na zagranicznych zawodników w latach osiemdziesiątych. Prezesi momentalnie poszaleli, otworzyli nie swoje sejfy i roztoczyli wizje milionerskie a zawodnicy uwierzyli, że znaleźli się w niebie. Angielscy promotorzy, skandynawscy, niemieccy zostali w tyle. Nikt normalny nie wydaje więcej niż zarabia, buduje budżet z sufitu wzięty i płaci kiedy chce albo wcale. Rzeczpospolita Żużlowa jednym sypnęła milionami a drugich pozbawiła szans na życie bez długów, zmusiła do proszenia o ciężko zarobione pieniądze. Wstyd. Co zmieniło się przez minone lata w mentalności klubowego gospodarowania? System jest ten sam, zmniejszyły budżety, które nadal są układane pod określonych zawodników wybranych jako gwiazdy. Często jednak zawodzą. I zawodnicy, i prezesi.

Fundament polskiego żużla jest kruchy. Maleje liczba adeptów pragnących zostać żużlowcami. To niebezpieczny sport i wcale nie nobilitujący w życiu jak dawniej. Dziś wyjazd zagraniczny już nie jest wydarzeniem. Zbankrutowała linia kredytu dla mistrzostw świata zastąpiona przez turnieje Grand Prix. Speedway nie ma jednego, wielkiego wydarzenia typu mistrzostwa świata czy igrzyska jakim cieszą się inne sporty. Zmaglowana została cena mistrzostwa świata, dawkowana na raty. Rozmieniają się emocje, rozmywa atmosfera, rutyna nie podnosi adrenaliny wydarzeń. Tęcza płowieje.

Speedway światowy przeżywa recesję i nic nie robi się, żeby powrócić do systemów wzmacniających potencjał tego sportu. Przyciągnąć widzów, których liczba z roku na rok maleje. Nie łudźmy się telewizyjnymi obrazkami, które pokazują roztańczone tłumy.

Polski speedway kurczy się niebezpiecznie i walczy z problemami finansowymi, logistycznymi. Władze żużlowe trwają w samozadowoleniu. Nie słuchają co mówią ludzie, którym zależy na lepszym, atrakcyjnym widowisku i martwią się likwidacją klubowego bytu, zagrożeniami, które w konsekwencji mogą doprowadzić do spacyfikowanych turniejów Grand Prix oraz elitarnej, ligowej walki za ogromne pieniądze dla wybrańców.

Kondycja każdego sportu zależy od dopływu nowych talentów. Paradoksem jest w tak trudnej sytuacji finansowej światowego i polskiego żużla, że biało – czerwoni mają sukcesy młodzieżowe oraz “ilościowe” seniorskie jakich do tej pory nie było, poza erą panowania Tomasza Golloba. Życie bywa przekorne i kocha paradoksy, które często skutecznie zaciemniają rzeczywistość.

Coraz bliżej do nowego sezonu, grają już piłkarze, żużlowcy montują mechanizmy i uruchamiają wyobraźnię. Wyposzczeni kibice nieciepliwie czekają na pierwsze mecze. Jeszcze trochę a zacznie się kołomyja, która zasłoni wiele problemów, które za 2 – 3 miesiące ujrzą światło dzienne. Opadną zasłony i zaskrzeczy rzeczywistość.

Nie każdy ma mentalność Greka Zorby, nie każdy znosi katastrofy, które są bolesne i szokujące skalą dramatu.

Nie zamierzam przepowiadać złego czasu na najbliższe lata, dostrzegam jednak błędy uśpienia. Samozadowolenia takich organów jak: Giekażet, spółkowa Ekstraliga i panujący wszechwładnie patron spod znaku PZM. Speedway nie jest tanim sportem, jest coraz droższy sprzętowo, mimo, że można zrobić bardzo dużo, żeby potaniał i był korzystniejszy dla startujących i promotorów. Uważam, że rozczłonkowana władza polskiego żużla nadęta w swoim jestestwie i pysze nie dostrzega teraźniejszych zagrożeń, które będą skutkować w przyszłości. Proszę cofnąć się wstecz; jak było pięć lat temu a jak jest dziś? Lepiej? To nie jest czas dla tanich optymistów a czas dla zdeterminowanych realistów z wyobraźnią.

Jaki czeka nas “wykastrowany” klubowo sezon? Początki zawsze są wypełnione potarganymi nadziejami, potem dopiero budzi się realistyczny obraz ligowej bitwy i międzynarodowego ścigania. Kalendarz jest tradycyjnie szczelny jak podwodna łódź. Modne słowa “damy radę” wcale nie łagodzą niepokoju a szoku boimy się jak ognia.

A na koniec kawałek “mody”. Otóż niedawno jeden z polskich parlamentarzystów pojawił się oficjalnie na mównicy w czerwonych szelkach/?!/ Szok. No cóż, chyba zapatrzył się na jednego z naszych, byłych żużlowców, który na wieczornej gali też ozdobił się szelkami niczym pracownik nowojorskiej giełdy. Hm, raczej baru, gdzie dobre obyczaje są absolutnym wyjątkiem, jak goście w szelkach na rozdaniu filmowych Oskarów.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s