Od bólu do bólu

 

phpThumb_generated_thumbnail

  1. Zanim o żużlu, trochę o barbarzyństwie jakiego doznał Paryż z rąk dżihadystów. Masowy mord wstrząsnął światem i trudno pogodzić się z tą tragedią. Zamachowcom islamskim nie udało się na szczęście wejść na piłkarski mecz Francja – Niemcy i dramat rozegrał się w pobliżu stadionu Stade de France. Zginęło i strasznie zranionych zostało kilkaset osób. Terroryzm dał o sobie znać w sposób przerażający i zmuszający do głębokich refleksji. Francję czekają w połowie przyszłego roku finały piłkarskich mistrzostw Europy. Do tego turnieju jest czas na specjalne przygotowanie się do tej poważnej batalii, która została drastycznie zaogniona po paryskim wstrząsie. Tragiczne wydarzenia nie pozostają obojętne dla sportu, wielkich stadionów i trzeba liczyć się z zagrożeniem. Obawa już pozostanie a rzecz w tym, żeby ją zminimalizować.

Światowy speedway rozgrywa się na stadionach o dużej frekwencji, które muszą być przygotowane przez odpowiednie służby bez zastrzeżeń. Po paryskich zamachach dwa mecze piłkarskie o dużym ryzyku w Niemczech i Belgii zostały odwołane wskutek alarmów. Na szczęście fałszywych. Zagrożenie ciągle biegnie obok nas i nigdy nie wiadomo, kiedy zaskoczy, dlatego trzeba być przygotowanym na najgorsze zawsze i wszędzie. Dramat w Paryżu jest sygnałem, którego nie można lekceważyć nigdzie, obojętnie jaka to dyscyplina sportu. Zamachowcy vel kamikadze chcą być tam, gdzie najwięcej ludzi i spektakularny rozgłos. Wizja straszna, wizja z którą trzeba jednak konsekwentnie walczyć bez strachu, z determinacją obrony europejskich wartości.

  1. Idą święta, najbardziej rodzinne o bogatych tradycjach i duchowo wiażące ludzkie serca. Zostawiam na boku wydarzenia w stolicy Francji. Wracam do Australijczyka Darcy Warda, który trzy miesiące temu miał tragiczny wypadek w Zielonej Górze i został złamany przez los jak zapałka. Po operacji w Polsce poleciał do Anglii, gdzie czekali na niego rodzice i od tego czasu poddawany jest rehabilitacji niezwykle kosztownej codziennie. Sportowy świat solidaryzuje się z dramatem Warda, żużlowcy od razu pomogli i wspomagają, lecz jak to bywa w życiu płomienie nie zawsze palą się do końca. 23 – letni Darcy Ward nr 43 na torze, doznał przykrej kontuzji złamania kręgosłupa na progu kariery, która jawiła się w jak najlepszych kolorach medali mistrzostw świata. Chłopak ma talent do intuicyjnej jazdy, swobodnie czuł się na motocyklu, może aż za bardzo, potrafił ścigać fantazyjnie, skutecznie i szarmancko wobec rywali. Jak paskudny okazał się los, który diabelnie pokiereszował mu w tak młodym wieku życie, nie mogę zrozumieć do dziś i miewam/ tak, tak…/ nieprzespane noce z tego powodu. Speedway grzeszy wypadkami różnej skali i zostawia ból do końca życia. Bywają wypadki ostateczne, które zapisuje się w kronikach mocno na czarno. Mamy w historii i takie zdarzenia, którym szczęście po morderczej walce w klinikach daje wiarę zawodnikom na pokonanie zdradliwego losu. Bywają zdarzenia niestety i takie, które unieszkodliwiają do końca zawodnika i lokują na wózku. Wichry nieszczęścia krążą raz po raz i nigdy nie wiadomo kogo poturbują. Jedni walczą, drudzy pozostają z dramatem sam na sam. Poszukują desperacko alternatywy na dalsze życie i znajdują szczęśliwie w innych sportach, odnosząc medalowe sukcesy na wielkich imprezach.

Człowiek w jednej sekundzie może być okaleczony na zawsze, zostać odarty ze złudzeń ale jakaś iskierka wiary krąży w nas. Człowieczy los nie zawsze ma kolor tylko czarny.

DARCY WARD, talent jak perła, chłopak przed którym stała otworem kariera, nagle został brutalnie zmieciony z toru. Musi walczyć z samym sobą, bo zdał sobie sprawę, jakich doznał obrażeń i czym one skutkują. Po karencji niespokojnego młodzieńca, zawodnik Falubazu Zielona Góra i angielskiego Poole wreszcie dorwał się oficjalnie do motocykla i zanim zdążył nacieszyć się ściganiem spadła lawina nieszczęścia. Byłem jego adoratorem, nie ukrywam, wiecie dobrze co pisałem. Trochę żużla w życiu widzialem i Darcy przekonał mnie, że jest zawodnikiem nietuzinkowym. Był niespokojnym, acz twórczym duchem tego sportu. 23 lata! Co za wiek! Skończyło się a jeszcze nie zaczęło na dobre.

Dowiaduję się, że wkrótce Darcy poleci do rodzinnej Australii, gdzie ciepło i pogoda znacznie lepsza do kurowania, niż w Europie, zaś w Anglii zimą szczególnie bywa kapryśna. Inne powietrze, klimat ojczyzny, fanów DW tam nie brakuje, którzy go “dopadną” i obdarzą serdecznością. Menedżer Poole Neil Middleditch i jego żona Suzi kochają jak syna i życzą pomyślnych wyników rehabilitacji na Antypodach. Myślę, że nie mylą się a Darcy dziękuje wszystkim za wsparcie, zdaje sobie sprawę z sytuacji zdrowotnej i pisze: “Być może już nigdy nie stanę na nogach”. Przerażająca prawda. Kiedy dociera do zawodnika powoduje paraliż duszy, który jakże często zamienia się w potok łez. Medycyna pokonuje trudne bariery i mam wiarę, że los okaże choć trochę łaskawy. Na razie heroicznie trzeba walczyć podczas rehabilitacji i zmagać się z samym sobą, zanim zmęczenie pozwoli zasnąć. Piekielne chwile zwątpienia i nadziei.

  1. W życiu mamy sporo różnych zmartwień. Mamy nagle drastyczne wydarzenia jakie rozegrały się w Paryżu, gdzie niewinne osoby zostały zastrzelone a inne zginęły od wybuchów. Ludzie ludziom okrutnie zabierają życie. Barbarzyńsko za nic. I mamy sportowe wypadki, które ranią ludzi także niewinnych i pozbawiają wszelkich złudzeń na dalsze normalne życie. Ktoś pisze i mówi, gdzie w takich przypadkach jest Pan Bóg?

Blisko do świąt, radosny ma być czas, choć nie dla wszystkich i nie wszędzie. Ziemia kręci się coraz bardziej niebezpiecznie a słońce raz świeci a innym razem gaśnie jak świeca na wietrze. Dobrze, że nie zawsze.

Advertisements

One Comment Add yours

  1. kibic pisze:

    A może by tak choć pół słowa o Witaliju Biełousowie……

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s