Hamillowe „nie“

on

maxresdefault

Amerykański speedway uprawiany jest na zachodnim wybrzeżu USA. Wschodnia część jest obca temu sportowi. W Kalifornii na krótkich torach, niemal cyrkowa jazda wywołuje ekscytację widzów. Organizatorzy robią show, który raczej nie jest znany europejskim fanom. Urządzane są mistrzostwa USA a wyjątkowe talenty przylatują na Stary Kontynent do Anglii i tam doskonalą swoje umiejętności. Zadziwiały kiedyś koneserów, piszę “zadziwiały“, gdyż speedway rodem z Kalifornii jest w dużym impasie i tylko mieszkający w Szwecji Greg Hancock, mistrz świata niekwestionowany, jest dowodem, że o żużlu made in USA jeszcze się mówi. Rzeczywiście. Greg jest trzykrotnym mistrzem świata, zawodnikiem niezwykle charyzmatycznym, przykładem dla innych, pracowitym i ambitnym do bólu. Ożenił się ze Szwedką i zakochał nie tylko w niej ale i Skandynawii, nie zapominając wakacyjnie skąd pochodzi. Jednak nie Greg Hancock będzie bohaterem tego felietonu, lecz jego przyjaciel, równie sympatyczny Kalifornijczyk z irlandzkimi korzeniami/ ze strony ojca/ Billy William Gordon HAMILL, pseudonim Bullet /pocisk/.

W 2014 roku mój bohater z Brianem Burfordem wydali książkę pt. „No Bull“, która traktuje życie i karierę sportową mistrza świata z roku 1996/ drugi cykl Grand Prix/. Billy Hamill w 1997 roku został wicemistrzem świata i powtórzył srebrny sukces w 2000 roku.

Urodził się w Arcadii w 1970 roku 23 maja, więc za niedługo obchodzić będzie 45 Happy Birthday. Dlatego chcę wrócić do mobilnej kariery jubilata, który jako pierwszy z elity miał odwagę powiedzieć organizatorom serialu Grand Prix: „Mam dość i kończę z taką zabawą w MŚ“. To było przed serią Grand Prix 2003 roku, w jego miejsce wskoczył wtedy Duńczyk Hans Andersen. Amerykanin wprost oświadczył, że koszty uczestnictwa w serialu są za duże. Karierę ostatecznie zakończył jesienią 2008 z powodu kontuzji, mając lat 38, może ciut za wcześnie, lecz nie miał takiej determinacji jaką ma jego przyjaciel nie tylko z toru, Hancock, który jest z tego samego rocznika i będzie obchodził w czerwcu także 45 lat. I jeszcze chce być mistrzem świata! Fenomen? Najstarszy mistrz świata na żużlu czuje się świetnie i nie rezygnuje z kariery, tryska humorem, zadowolony z rodziny i wyboru miejsca na ziemi.

Podobnie, tylko w innym wymiarze Hamill, który nadal kręci się wokół żużla i marzy żeby team USA znów stawał na podium. Na razie droga daleka, następcy muszą jeszcze się uczyć, potrzeba jednak czasu i szczęścia na światowej klasy talent. Żużlowa Akademia Hamilla robi konsekwentnie swoje a surowo weryfikuje młodzież rynek brytyjski oraz ligi: polska i szwedzka. Szczęście przychodzi zwykle znienacka.

Billy Hamill jest podobny w charakterze do Hancocka. Tworzyli zgraną parę na torze, bezwzględni fair play w jazdach i towarzysko, rodzinni, wychowani jak należy prezentują kulturę, która niestety jest obca wielu zawodnikom żużlowym. W 1996 roku został mistrzem świata, następnego roku wygrał Greg a Billy był drugi. Taki układ.

Towarzyszyła mu wiernie w karierze żona Christine, mają dwoje dzieci Margi i Kurtisa, Matka Gay była zawsze dobrą patronką w jego karierze. Dziadek Keith Stucki/ ?!/ wsadzał małego Billa na konia a ojciec Gordon, Irlandczyk z pochodzenia na rowerki, na małe motorki, do których miał od dziecka zawsze chęci i ścigał się po kalifornijskich pagórkach. Uśmiechnięty chłopiec patrzy ze zdjęć rodzinnych i takim jest po dziś dojrzały Billy. Pamiętam jego starty w rybnickiej drużynie i spotkania poza stadionem, przyjaźnił się bowiem z moim synem Maciejem. Kiedyś spotkaliśmy się z nim i Gregiem w Katowicach było miło i wesoło. Z nimi tak zawsze bywało.

Pardubice. 1990 rok, John Scott, menago reprezentacji USA przypominający urzędnika bankowego prowadzi team do złota. Hamill, Sam Ermolenko, Rick Miller i bracia Moranowie Kelly/ starszy/ i Shawn. Hamill ma 20 lat. Moranowie wesołkowie, spece od sytuacji do nie powtarzania. Ermolenko mistrz jazdy na krawędzi, Czeszki szalały za Millerem o urodzie aktora uwodziciela z Hollywood. Szampanów nie brakowało a złoto smakowało jak knedliczki i czeskie piwo. Amerykanie powtórzyli pardubicki sukces za dwa lata w szwedzkiej Kumli, wcześniej byli na trzecim miejscu a w 1993 roku w angielskim Coventry na stadionie Brandon znów w blasku złota! To były medalowe żniwa Jankesów, W 1994 roku w niemieckim Brokstedt tylko piąte miejsce, ale w Bydgoszczy, w 1995 już trzecie, a w 1998 roku w duńskim Vojens pierwsze, w latach 1999 i 2000 brązowe medale. Powyższe miejsca reprezentacji USA były udziałem efektownie i skutecznie jeżdżącego Mr. BH.

Wspomniałem o mistrzostwach USA, które nijak się mają w efekcie do europejskiego żużla. Karkołomne ściganie na krótkich torach, cyrkowe, najczęściej w Costa Mesa. Na innym torze w Auburn w 1999 roku wygrał Hamill, tamże był znów pierwszy w 2001 roku i w 2002 w Costa Mesa zwyciężył. Hamill był jeszcze potem trzy razy mistrzem USA po organizacyjnych zmianach i wprowadzeniu serii trzech rund. Pasuje mu atmosfera kalifornijskiej corridy, w świetle jupiterów i skąpo odzianych girls.

Zawsze „grzecznie“ uczesany i dobrze ubrany startował w polskich klubach; w Rybniku, Gorzowie, Grudziądzu, Zielonej Górze. Szwecja to Smederna Eskilstuna i Masarna Avesta, jeździł w lidze duńskiej, niemieckiej, włoskiej. W ukraińskim Równym chyba do dziś panuje jego rekord toru. No a uczył się rzemiosła po przylocie do Europy pod okiem znakomitego fachury Collina Pratta w Cradley Heath, szkole amerykańskich talentów. Coventry było dla niego przyjazne i Wolverhampton, gdzie 22 marca 2008 roku odbył się pożegnalny turniej. „Bardzo żałuję, że kończę wielką sportową przygodę…“ powiedział skoromnie, bo to również jego zaleta. Kiedy była konieczność pomocy dla reprezentacji USA wsiadł niedawno na motocykl w drużynowym Pucharze Świata. Pomaga jako coach i jest na bieżąco w świecie, który był jego wspaniałą, medalową młodością.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s