Billy nie był sam

291272

Życie nie każdego pieści. Pieszczochy niech się cieszą pod niebiosa, że nie mają większych kłopotów. Łaskawość losu jest dla nich darem, który nie zawsze jest doceniany. Sport przynosi z sobą stresy, które drążą ciało i umysł bezceremonialnie. Nie każdy wytrzymuje i pęka albo na chwilę, dłuższy czas lub na zawsze. Stany depresyjne bywają silniejsze od chęci życia. Wygrywa najgorszy wybór i kończy się wszystko na mecie po raz ostatni. Mieli po dwadzieścia kilka lat i świat dla nich urwał się na zawsze. Rybniczanin Łukasz Romanek/23 lat/ i zielonogórzanin Rafał Kurmański/22/ targnęli się na swoje życie, trochę starszy od nich rodem z Lublina, mistrz świata juniorów Robert Dados/27/ był ratowany w podobnej sytuacji, lecz niestety lekarze nie dali rady. Wszyscy trzej byli nadziejami polskiego żużla, młodzi, Romanek miał na koncie tytuł mistrza Europy juniorów, mistrz świata juniorów Dados trochę innego charakteru, który po ciężkim motocyklowym wypadku na grudziądzkiej ulicy borykał się z problemami, których już nie poznamy nigdy, Kurmański targnął się w hotelu na życie skutecznie. Talenty, fajni ludzie, świat tańczył przed nimi a jednak sami dokonali tragicznych, ostatecznych wyborów. Nie tylko oni w polskiej rzeczywistości, byli też inni.

Walczący w światowej elicie Anglik Kenny Carter/25/ z Halifaxu, talent, buzia aniołka, nagle na swojej farmie Grey Horse w Bradshaw bierze fuzję i strzela do żony Pameli a potem do siebie. Dramat na miarę zabójstwa Edwarda Jancarza, który w Gorzowie został celnie trafiony nożem przez żonę. Niedawno minęło 23 lata od śmierci Jancarza.

Australijski zawodnik /Billy/ William Robert SANDERS/ ur. 1955/ był czołową postacią narodowego teamu. Utytułowany, jeździł w parze w MŚ z Garym Grahamem Christopherem Guglielmim/ur. 1958/, obaj pochodzili z Sydney. Znacznie lepszego Billy Sandersa nazywano “Czarną strzałą”. Gary w 1985 roku został ukarany za stosowanie narkotyków i zakazano mu startów. W światku żużlowym były takie ”mody” na branie “trawki”, casus Anglika Mike Lee czy rozbrykanych na europejskim gruncie Amerykanów braci Moranów. Jazdy nie tylko w lewo, czasem ostro pod prąd.

Billy Sanders ma bogaty dorobek sukcesów. Przyleciał do Anglii i jeździł w Ipswich, Birmingham, Hull, King’s Lynn. Przyjeżdżał do Polski na mistrzostwa świata i poznałem go na Stadionie Śląskim. Sympatyczny, przystojny, przede wszystkim waleczny i skuteczny. Pamiętam jego udział w finale drużynowych MŚ na londyńskim White City. Startował tm w klubowej drużynie nb. Marek Cieślak…Dziś już nie ma tego stadionu a szkoda, był w centrum Londynu. Australijczycy na White City zdobyli złoto z 31pkt., w składzie: Phil Crump/ ojciec Jasona/ 11, Billy Sanders 7, Phil Herne 7 i John Boulger 6. Srebrny medal wywalczyli POLACY/!/ 28 pkt., Edward Jancarz 9, Marek Cieślak 7, Zenon Plech 6, Jerzy Rembas 5 i Bolesław Proch 1. Brązowy medal dla Szwedów 26 pkt /m.inn. Anders Michanek 11,/ a czwarte miejsce pod szyldem ZSRR 11/ bracia Gordiejewowie, Chłynowski, Paznikow i Trofimow, głównie Ukraińcy/. Gospodarzy brak, odbili sobie za rok we Wrocławiu, gdzie jeździli jak w transie po złoto a Polacy znów ze srebrem /Jancarz, Rembas, Cieślak, Bogusław Nowak, Ryszard Fabiszewski, czyli trzon Stali Gorzów/. Australijczyków w Polsce zabrakło i na długie wypadli z historii DMŚ. Ciekawe, prawda? Trudno im było skompletować skład 4 – 5 zawodników. Odrodzili się po latach i pojawili się m.inn. Todd Wiltshire, Craig Boyce, Ryan Sullivan, Jason Lyons, Leigh Adams, Shane Parker, Jason Crump, Chris Holder, Darcy Ward, Troy Batchelor, Rory Schlein, Davey Watt, Jason Doyle. Medalowe stado” Kangurów”. Ach!

Sanders startował… wszak były na wokandzie atrakcyjne wyścigi MŚ par. W 1983 roku na “Ullevi” w Goeteborgu Sanders z Guglielmim ulegli tylko Anglikom /Carter oraz Peter Collins/ i sięgnęli po srebro. Był w sztosie. Pięć razy uczestniczył w finałach IMŚ; w 1979 roku, gdy na Stadionie Śląskim wygrał Nowozelandczyk Ivan Mauger a Zenon Plech był drugi, Billy zajął piąte miejsce. Na skopanym torze w niemieckim Norden w finale IMŚ, gdzie spektakularne zwycięstwo zaliczył z kompletem punktów ekstrawagancki Egon Mueller, Sanders był drugi, odniósł największy sukces a na trzecim miejscu znalazł się Anglik Mike Lee. W 1980 roku wywalczył brązowy medal IMŚ w Goeteborgu a wygrał długonogi Lee, przed swoim rodakiem Dave Jessupem, czwarty był miejscowy żużlowiec/ dziś tuner/ Jan Andersson a piąty wschodząca gwiazda Bruce Penhall z USA. Byłem wtedy na modnym Ullevi, niestety Plech zdobył tylko jeden punkt i był przedostatni; tajemniczo testował silniki, był w turnieju bez mocy.

Pięć razy startował Sanders w MŚ par a udział z Guglielmim najlepszy, bo srebrny. Pięć razy zwyciężał w mistrzostwach Australii w 1980,81,82,83 i 1985. Uśmiechnięty, czarnowłosy Billy stracił jednak sens życia. Partner z teamu “Kangurów” Gary związał się z jego żoną. Billy nie mógł sobie z tym poradzić. Na progu sezonu 1985, po zwycięstwie w Australii, gdzie Gary/srebro/ przegrał z nim, powziął samobójczą myśl i zatruł się spalinami w aucie. Szok w środowisku! Miał 30 lat i jeszcze sporo startów przed sobą. W tym roku mija 30 lat od jego tragicznej śmierci. A Guglielmi ożenił się z wdową po zmarłym. Samo życie. W Ipswich zainicjowano Memoriał Sandersa. Kariera znalazła koniec zbyt wcześnie i miała dramatyczny finał. Nie pierwszy i nie ostatni.

DLACZEGO tak się dzieje, dlaczego uciekają w nicość? Samotność zabija, otoczenie w decydujących chwilach jest ślepe i głuche. Milkną wiwaty fanów, złowroga cisza paraliżuje i wywołuje ból. Rodzą się więc pytania DLACZEGO… Trudno rozwikłać tajemnice duszy wydawałoby się twardzieli, którzy mają trudne problemy i rozterki. Wjeżdżają ryzykancko w życiowe wiraże i nie potrafią się czasem z karamboli emocjonalnie wydostać. Podejmują okrutne decyzje, które łamią nasze serca, kiedy wspominamy jakimi byli. Miota nami żal i wściekłość, gdy nagle, brutalnie przerwana zostaje nić życia. Tak, ot, bez sensu i zwykle jesteśmy bezradni. Zostajemy zwykle z dręczącymi pytaniami, szukamy odpowiedzi i nie znajdujemy. Niestety!

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s