Bez grandy

sportowcy

Ale z Grand Prix…Zaraz, zaraz, jesteśmy po świętach, dniach relaksu i refleksji. No i mamy na plecach nowy rok, który zawsze jawi się na początku w polskiej rzeczywistości jako wielka niewiadoma. Nie ma takiej rozterki co podrożeje a co stanieje, fakty mocują w świadomości tylko to pierwsze – co pójdzie w górę. Złośliwi, których jakby coraz więcej oświadczają, że WSZYSTKO! Przesada również od lat nie tanieje.

W polskim sporcie sypnęło medalami różnego koloru na prestiżowych zawodach, zaczynając od zimowych igrzysk olimpijskich w Soczi. Bogaty rok i trudno zmieścić się w dziesiątce najlepszych, jest w czym wybierać, spekulować kto wyżej a kto niżej. Mamy gotowego do super grona Krzysztofa Kasprzaka. Ten rok obfitował też w zaskakujące przypadki, jeśli wziąć pod uwagę zwycięstwo polskich piłkarzy nad Niemcami na warszawskiej murawie “Narodowego”. Siatkarze w katowickim “Spodku” zdobyli złoto, by za jakiś czas dowiedzieć się, że prezes związku i jego zastępcę zgarnęła za walizkę łapówki CBA i wylądowali w areszcie. Nieprzyjemna, wstydliwa sprawa, gorzka, bardzo brudząca wcześniejszy ogromny sukces polskiego sportu.

Proza życia przynosi niespodzianki różnego kalibru a polska scena nie jest wolna od “kolorowych jarmarków”. Imponuje mi exbokser Dariusz “Tygrys” Michalczewski, który walczy o równouprawnienie orientacji seksualnych, a w zasadzie nie walczy, on uznaje i uważa, że Polska powinna być wreszcie normalnym, tolerancyjnym krajem pod każdym względem. A nie jest i sporo elit na politycznym podłożu założyło swoiste spółki z oo. Michalczewskiego zazdroszczę boksowi nie tylko z powodu wspomnianego narożnika jego działalności, lecz dlatego, że jest człowiekiem, który wie czego chce od życia i potrafi porozmawiać nie tylko o boksie. Gdyby taki znalazł się w żużlu…”Tiger”jest przykładem dla wszystkich polskich sportowców, dla normalnych ludzi. Od małego chciał być najlepszy i bogaty! I tak się stało, bo rozumie drugich i umie się dzielić. Trudna sztuka dla chytrych, którzy jak mówi przysłowie tracą dwa razy z powodu skąpstwa. Dariusz Michalczewski rodem z Trójmiasta byłby może i żużlowi potrzebny…Zjeżdżam po tej refleksji, no i jestem wreszcie na polach speedway’a.

Miniony rok w polskim żużlu był dobry i nie ma co wybrzydzać sportowo. Oby tak dalej. Każda ekipa spakowała do plecaków medale. A złoto świeci najbardziej i nie chcę wracać do historii. Ani się obejrzymy a spotkamy w Warszawie na premierze toru Stadionu Narodowego i progu walki o mistrzostwo świata w solo jazdach. Spodziewam się kompletu widzów i nadkompletu osób z politycznych elit, celebryckich, którzy ten EVENT będą chcieli zobaczyć, pogadać a przede wszystkim, jak w Warszawie bywa pokazać się ”na wybiegu” w atrakcyjnym towarzystwie. Paparazii będą mieli huk roboty. Trendy “after party” nie do ogarnięcia dla normalnych; oj, będzie się działo, będzie zabawa.

Zanim na “Narodowym” zawarczą motocykle, na początku stycznia poznamy w stolicy 10 najlepszych polskich sportowców ”Przeglądu Sportowego” i mam nadzieje, że speedway zostanie w extra gronie sprawiedliwie zaakcentowany. A zaraz po tym wydarzeniu w Lesznie następny plebiscyt i 25 lat “TYGODNIKA ŻUŻLOWEGO”. Bal nad bale i szampanów bąbelki, Boże jak ten czas leci, na łeb i szyję. Powinno być tam ciekawie, nie tylko towarzysko, bo jubileusz Familię ZAJĄCÓW, wydawców “TŻ” mocno zobowiązuje. Plebiscyt, plebiscytem, lecz przy tej okazji nie brakuje zwykle kuluarowych, barowych pogaduszek z których lecą na cztery strony świata prawdy i nieprawdy. Tłumiki, silniki, GP a SEC, kto kogo “ wy…”

Życie towarzyskie made in Poland pod koniec roku ożywiło się w różnych aspektach, nie tylko dzięki wojażom poselskim i “madryckim trzem tenorom”. Doszli inni spece od “kilometrówek”, radzę prezesom klubów zajrzeć w delegacje a prezesom kto sprawdzi? “Praca” posłów bardzo potaniała w opinii społecznej i pałaszowanie na głodzie posiłków w parlamentarnych ławach dziwi nawet przedszkolaków. Kultura polityczna /stul pysk, siadaj kurduplu, spieprzej dziadu/ poszła w kąt a kultury osobistej “nima”…Takie chamstwo panie i panowie… I znów wybaczcie mi dygresję, że na przełomie roku wracam do różnych sytuacji życiowych na lewo i prawo, gdyż nie sposób uciec od tego, co nas dotyka codziennie. Raduje i bulwersuje, buduje i dewastuje. Horror i komedia.

ROK 2015 już się nakręca, jeszcze wiosenna zima a myślami jesteśmy w klubach i przy reprezentacyjnych roszadach. Ambicją jest odzyskanie Pucharu Świata w drużynowych MŚ a finał mamy w duńskim Vojens. Złoto straciliśmy w Bydgoszczy, jest wprawdzie srebro, lecz mamy tradycje piękne jak bajki Andersena. Mam nadzieję, że radykalnie odmłodzona polska drużyna nawet jak nie sprosta np. obrońcom tytułu Duńczykom, pokaże, iż moc oraz przyszłość w niej jest na lata. Ale z młodymi nigdy nic nie wiadomo mówią weterani.

Czego oczekuję realnie w nowym roku na żużlu?

O juniorów jestem spokojny. Malkontenci do kąta. W drużynowych mistrzostwach świata seniorów może być różnie a indywidulanie polski tercet stać na wiele; na tyle, że nie chcę zapeszać, gdyż kontuzje /odpukać/ krążą jak szalone. Organizacyjnie na imprezach kibice napędzają koniunkturę a jak są robione turnieje, o tym może innym razem, bo rutyna grozi nudnościami. Sztampa nie wzbogaca widowisk. Niestety.

Światowy speedway jest w regresie, tłumikowe wojny nie rozwiązują merytorycznie problemów, bo wyłazi na wierzch prowincjonalne myślenie w CCP FIM. Co wnosi międzynarodowo polska strona? OBECNOŚĆ, bo podróże do XYZ są atrakcyjne. A jak toczą się dyskusje i jaka jest dyplomacja owiewa słodka tajemniczość. Ostatecznie sprawy kalendarza okazują się dobre jak wytrych na każdą ocenę delegacji.

CHCIAŁBYM, żeby w 2015 roku nie zdarzyło się na torach nic złego a jazdy były pod wysokim napięciem i fair play, tory przygotowane bezpieczne dla każdego i by zaiskrzyło więcej tolerancji i życzliwości o jakiej mówimy, nie tylko przy okazji świąt. SPEEDWAY jest twardym sportem, trudnym, męskim ale i pięknym w swojej zadziornej urodzie ścigania się i oglądania dla każdej płci w wieku od lat…3 do…103!

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s