Pozdrawiam szwagra, dziadka i kuzynki

Dziwny tytuł? Zostanie na deser. A jak deser, to na koniec. Ligowy szczyt mamy za sobą i po trzech dekadach Stal Gorzów, klub po przejściach, został znów mistrzem Polski. Pamiętam dawne wyjazdy na stadion Stali, na finały indywidualne IMP/ były nagrodą za drużynowe mistrzostwa Polski/ i czasem na dobre mecze. Różne to były eskapady, trwały długo i auta były zaopatrzone w kanistry, stacji brakowało i paliwa także zaś trasa wlokła się niemiłosiernie. Ale było fajnie, czasem z przygodami; gorzowianie rywalizowali w drużynowych mistrzostwach Polski z rybniczanami, którzy „kosili“ tytuły w lidze.

Były kluby kultowe do których wyjeżdżało się choćby przez…zaspy. Daleko na Pomorze; Bydgoszcz słynęła z toru kartofliskiem zwanym, na takich nawierzchniach śmigają w lidze angielskiej czy szwedzkiej i nikt nie zamruczy. W Lesznie było gościnnie, we Wrocławiu pachniało zwykle światem, gdyż miasto nie grzeszyło urodą i atrakcjami. Nie ciągnę dalej tego wątku, żeby czegoś nie pominąć, w każdym razie było „bidnie i piknie“. Tak jak teraz w Gorzowie, gdzie 31 lat czekano na złoto, które już wcześniej miało być na stole, kiedy Władysław Komarnicki ściągnął nad Wartę Tomasza Golloba. Nic z tego nie wyszło, cierpliwość jednak w sporcie jest konieczna i wreszcie gorzowianie mogli zasłużenie świętować tytuł najlepszej drużyny w Polsce.

Huczne świętowanie było marzeniem Unii Tarnów, która wygrała rundę zasadniczą, lecz potknęła się w play – offach a niewątpliwą przyczyną był brak kontuzjowanego Amerykanina Grega Hancocka. Złoto zamieniło się w brąz.

Falubaz Zielona Góra nie obronił tytułu, musi przeboleć straty i sukces rywala zza miedzy. Atmosfera tam jest kiepska.

Srebrny medal dla Unii Leszno, zasłużony, zdobyty po wygranej z Tarnowem. W finale zespół Adama Skórnickiego dzielnie walczył, chwała dawnym „ pekaesiakom“. To jest drużyna, która po mądrym zestawieniu może być w przyszłym sezonie ciekawym teamem z atmosferą angielskiego speedway‘a. Sentymentalny Skórnicki nie może wymiękać, robić swoje i zahartować mentalność wobec otoczenia. Zazdrości bywają paskudne Adamie.

Do Ekstraligi wjechali rzeszowianie, którzy zgodnie z planem odstawili łodzian do baraży. Prezes Orła Witold Skrzydlewski wywijał się od baraży i szukał finansowego ratunku, gdyż drużyna zajechała za daleko i trzeba płacić. Orzeł niech się cieszy z kłopotów bogactwa, wykonał extra plan a sport nie jest od minimalizowania sukcesów. W górę trzeba patrzeć panie prezesie, nie w ziemię! Biały kapelusz na orbitę.

W ogóle zrobiła się w końcówce mieszana atmosfera. Pojawili się tacy, co nawołują, żeby nie jeździć o brązowy medal, co skutkuje wtopieniem kasy. Panowie, zależy jak na ten fakt się popatrzy i jeśli kluby nie widzą w tym splendoru, tylko liczą kasiorę, rozumiem spekulacje. Liga musi być umocowana silnie finansowo i wszystkie mecze do końca powinny być popisem. Co to znaczy “nie jedziemy w barażach“?! Kibiców trzeba szanować. Absencje drużynowe, indywidualne muszą mieć czerwone kartki z sankcjami.

To samo odnoszę do IMP, gdzie tytuły zostały zdeprecjonowane i funkcjonuje hasło “mnie nie zależy“. Jak nie zależy, to Giekażet niech wyciągnie wnioski i popatrzy na tych z monetami w oczach zgodnie z finansowym fair play. Tak a propos podoba mi się postawa europejskich władz piłkarskich/ UEFA/, która nagradza i karze kluby za budżety, konsekwencje, realizm. Futbolowa władza nagradza i karze Można tak w żużlu? Potrzeba silnych decyzji, z autorytetem, bezwzględnych wobec klubowych obietnic i matactw.

Polski speedway na rynku jest silny młodzieżą, otóż mamy drużynowe złoto MŚ a Piotr Pawlicki został mistrzem świata w Pardubicach. W Pardubicach byłem przed laty z ojcem juniora, z seniorem Piotrem. To była / nie pamiętam na Boga… może ktoś przypomni…/ eliminacja indywidualnych MŚ, trenerem był Marian Spychała, oczywiście Pawlicki awansował, zawsze miał charakter nie od parady.Twardziel. Życie mocno mu jednak dokuczyło, lecz może być dumny ze swoich synów Piotra i Przemysława, którzy jadą w domu i w Anglii, Szwecji świetnie, szybko dorastają, ich jazdy są ładne i skuteczne. Klan Pawlickich z Leszna jest udanym zjawiskiem sportowym, chłopcy, tak jak tata w ich wieku, już wiedzą, gdzie zrywać śliwki, są sympatyczni i przyszłość przed nimi. Brawo panowie PPP.

Są w sporcie wartości, których nie można zmierzyć, one leżą obok bankomatów, życie pokazuje, że byli kiedyś młodzi zawodnicy, których kariera rozjechała się marnie.   Trzeba umieć wybierać, sortować i inwestować w siebie; praca i talent muszą być zespolone. Wczesna chytrość bywa raczej zgubna i zamiast sportu zostaje tylko mętna frustracja.

Szybko przeleciał sezon anno 2014, nie brakowało wydarzeń od Grand Prix po klubowe piekiełka. Teraz trwają spekulacje przy budowaniu drużyn na nowy rok. Kiedyś ten etap był przesunięty po świętach, obecnie, jeszcze nie zamknięto stadionów a już kocioł transerowy wrze jak w piekle. Rychło czas pokaże kto na tej giełdzie będzie graczem przewidującym i mądrym. Warto zatem nie burzyć dobrych rzeczy, robić rachunki z głową. Rynek szkoleniowy jest nadal trudny, natomiast majdan zawodników do koloru i wyboru, taki swoisty hipermarket “SPEEDWAY“, gdzie kontrakty bywają dla niektórych loterią. Ruletka się kręci, będą wygrani i spóźnieni na kolacje ze śniadaniem.

A zatem kończę i z ogólnie przyjętym trendem w telewizyjnych relacjach pozdrawiam: szwagra, dziadka, kuzynki, kuzynów, pana z kiosku gazet, dozorczynię, sąsiada z naprzeciwka, motorniczego tramwaju, który sprzedał mi bilet, ciotkę z Mazur i wujka z Bieszczad. Mogę jeszcze? Pozdrawiam oczywiście wydawcę, zarazem naczelnego redaktora „TŻ“ oraz jego całą rodzinę! Byłbym zapomniał, więc ściskam jeszcze moich synów i oczywiście wnuczkę Julę. Wystarczy? Na pewno o kimś może zapomniałem, trudno, do następnego razu!

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s