„Będzie chodziła tylko zewnętrzna“…

Czas spędzony w katowickim „ Spodku,“ podczas meczów Polaków na siatkarskich mistrzostwach świata był niezapomnianym przeżyciem, zwłaszcza gdy w finale drużyna Stephana Antigi ograła Brazylijczyków i zdobyła złoty medal. „Spodek“ eksplodował, blisko 15 tysięcy widzów pokazało jak można się bawić w rodzinnej atmosferze, tak samo było na zewnątrz hali, gdzie mimo deszczu kibice dopingowali żywiołowo i przeżyli gromadnie coś wspaniałego. Każdemu kto nie był na meczach siatkarskiej reprezentacji polecam w przyszłości obecność. Żużlowi fani, którzy kiedyś tak świetnie bawili się podczas zwycięstw polskiej ikony stali się inni. Kiedy Adam Małysz skakał po medale publiczność bawiła się znakomicie i sukcesja przeszła na fanów po super skokach Kamila Stocha po olimpijskie złoto. Adrenalina wyciskana jest na maksa a kumulacja emocji w halach, gdzie Mariusz Wlazly z kolegami punktuje światową elitę jest kodowana w głowach na zawsze. Publiczność na siatkarskich zawodach jest przez organizatorów mocno kokietowana i przygotowywana umięjętnie do zabawy, dlatego poziom mamy wysoki, nie tylko głośny i barwny, on wciąga w nurt dopingu bez wyjątku wszystkich. Polecam przyjrzenie się temu zjawisku żużlowym animatorom imprez światowych i europejskich, którzy uwierzyli, że nie może być lepiej. Już było ciekawiej mogę ich zapewnić a nie zrobili w organizacyjnych ramach postępu.

Kiedy trwał siatkarski Mundial, to w Częstochowie odbył się finał SEC, czyli impreza singli o złoto Europy. Zawody extra przy kilku tysiącach widzów/ 6- 7/, co na pewno nie zadowoliło firmy One Sport. Speedway jest sportem rodzinnym, czy stać przeciętną rodzinę na wykrojenie z budżetu na żużel ponad 50 euro? Jeszcze wypadałoby coś zjeść, kupić jakiś gadżet. Na stadionach polskich w przeciwieństwie do innych jest drożej, bilety oraz programy, które integralnie wiążą się z imprezą/ taka tradycja/, są za drogie, choć składają się głównie z reklam. Od lat tłukę mantrę, że kibice powinni być kokietowani, bo oni przynoszą do klubu pieniądze. Jak grochem o ścianę i nie ma RODZINNYCH BILETÓW. VIP – y obrosłe w towarzyski nepotyzm bawią się za darmo i dlatego nie dziwię się, że w bankietowych salach pety gasi się w… śledziach. Szkoda, że nie zrobiłem zdjęcia… Sprzątające sale uciech powiedziały mi ongiś w jednym z klubów po GP „proszę pana, tyle jedzenia się zmarnowało, dwa domy dziecka by się wyżywiły“. Kluby podczas imprez dają upust sponsorom, kultura zostaje za płotem i modne after party przechodzą do historii, jako wielkie żarcie i mocne picie na cudzy koszt. Trochę pokory w tym rozpasaniu i radzę bossom żużlowego majdanu wizyty na imprezach innych sportów, choć zdaję sobie sprawę, że nie wszędzie jest tak, jak być powinno.

A co do kibicowania, to zwyrodnienie piłkarskich kiboli nie ma żadnego odniesienia do innych sportów. Zdziczenie trochę przekrada się tu i tam a speedway nie jest z tego wyłączony i odpowiednie służby muszą zakładać tarcze do walki z uzbrojonym chamstwem. Zło nie ma granic, dobro w defensywie.

Raz jeszcze złożę hołd polskim siatkarzom, złotym chłopcom, których zarobki są dalekie od żużlowych kontraktów. Tak a propos… Mariusz Wlazły jeden z najlepszych śiatkarzy na świecie zakończył karierę reprezentacyjną po finale z Brazylią i nie mógł wybrać lepszej chwili, co dedykuję niektórym „żużlowym dronom“, którzy mimo, że słabną chcą dalej doić naiwnych prezesów.

Co tam jeszcze słychać, poza tym, że mamy nową premier i rząd? Ano odpadła z finału Ekstraligi osłabiona drużyna Marka Cieślaka z Tarnowa. Absencja Amerykanina Grega Hancocka okazał się bolesna dla teamu. Pogrom Falubazu w Gorzowie i blamaż Jarosława Hampela oraz Piotra Protasiewicza jest dotkliwym ciosem. Co się stało? Unia Leszno w finale z Gorzowem, Tarnów za burtą, choć przewidywania były inne i głoszono, że właśnie zielonogórzanie i tarnowianie będą ścigać się o ligowe złoto. Nic z tego, sport jest zagadką do końca, bo na zapleczu Ekstraligi Orzeł Łódź miał więcej szczęścia, niż grupa z Grudziądza. Łodzianie pod wodzą wyluzowanego prezesa mają w finale mniej szans od rozpędzonego Rzeszowa a cuda nie zdarzają się dwa razy. I Gorzów ma więcej szans, choć piszę te słowa, kiedy będą znane pierwsze finałowe mecze, acz rewanże będą decydujące! Takich ligowych rozstrzygnięć nikt się nie spodziewał! Malowniczy prezes Orła Witold Skrzydlewski za wcześnie mówił, że „już wszystko posprzątane“, a w XV wyścigu taki „dzwon“! „Orły“ w pierwszym meczu finałowym z rzeszowską Marmą wygrały nieznacznie akcentując, że rodzinna firma może dużo a nawet więcej! Łódź uskrzydliła się żużlowo na maksa.

Teraz o komikach. KOMISARZE powołani zostali jako grupa do specjalnych zadań, zachwyty nad nimi jeszcze słyszę, zwłaszcza celebrytów, którzy jak chorągiewki zmieniają opcje, jakby zapominali, że Alzheimer nie wszystkich dotyka. Gromią teraz spoźnieni, że komisarze są „be“. Panowie ośmieszacie się! Od początku pomysł był chybiony. Na zawodach jest szef jury, sędzia zajmuje miejsce nie wiem jakie, mamy jeszcze dwóch komisarzy: od toru i technicznego. Tor przygotowują gospodarze i zawsze jest guru od nawierzchni a jeśli jest dobry, powinien być głuchy na podszepty speców od siedmu boleści. „Zabawy“ na torach więc nadal trwają i pierwszy kto z tym się upora na szczeblu centralnym/ kary muszą być dotkliwe/ przejdzie do historii, choćby za cenę utraty popularności w klubach. Koszty zbędnego JURY są wysokie a jaki wynika bałagan, widzieliśmy w Gorzowie w pierwszym podejściu z Falubazem.

A co do tytułu, otóż zapisałem słowa jednego z komentatorów TV, którzy nadal lansują żużlowe biegi z motorami. Czasem panowie “wewnętrzna też chodzi“! I tak sobie chodzi, aż może wróci do szkoły.

ps. Jarosław HAMPEL wyjechał z dołka głębokiego i wygrał wszystko co było do zagarnięcia w GP Skandynawii na torze Friends Arena w Sztokholmie. Niesamowite zjawisko, godne siatkarskiego wyczynu. I trochę przypominające super jazdę po kolarską koronę mistrza świata Michała Kwiatkowskiego. Piękne bywają niedziele w biało – czerwonych kolorach na światowych szczytach.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s