Artystów się karze i uwielbia

dward

Do kina i teatru chodzi się na gwiazdy, uwielbianych artystów, estrady świata kreują solistów, których pieści się w myślach. Tak zbudowany jest świat showbiznesu od lat wielu i nawet znakomity scenariusz pozbawiony sław nie obroni frekwencji widowni. Sport jest taką dziedziną życia, która winduje na szczyty indsywidualności. Kiedy tylko pojawia się as powstaje wokół niego aura. Nie tak dawno pisałem o żużlowych sławach, które poza niewątpliwą charyzmą, powodowały swoimi zachowaniami mieszane uczucia. Kibice uwielbiają zwycięstwa idoli, historia tworzy ikony i stawia je na cokołach. Pomniki nie wszyscy mają za życia ale są tacy bohaterowie, którzy patrzą na swoje dokonania przez materialne dowody swoich czynów. Kiedy przejeżdżam przez Wisłę zerkam na skocznię Adama Małysza. W Gorzowie jest stadion Edwarda Jancarza i przypominają mi się imprezy z Eddym. Nie chcę powtarzać się jak maniak i przypominać pomników z innych sportów, wymieniać ikon, zasług i wielkich sukcesów podobnych do Kazimierza Górskiego czy Huberta Wagnera. Sportowcy i trenerzy, medalowe sławy igrzysk nieprzemijające w naszych sercach.

Człowiek jest tylko człowiekiem i nie ma kryształowych życiorysów, bez skazy. Obok laurów są także chwile słabości. Trzeba kochać sport, sztukę by czasem wybaczyć, choć tolerancja bywa niezwykle trudna. Mówi się, że wybitne dzieci kosztują, emocjonalnie wyczerpują ale dają ogromną w efekcie satysfakcję.

Nie będę już dłużej czaił się o co mi znów chodzi w tym felietonie, lecz dostałem “kopa” za sprawą Australijczyka Darcy Warda. Nie tylko ja uwielbiam tego zawodnika, 22 – letniego długasa dla którego jazdy na żużlu są frajdą a jeszcze większą dla publiczności jego karkołomne mijania. Talent czystej wody, który ma w sobie od urodzenia to, o czym marzy każdy zawodnik i czasem zyskuje dzięki ciężkiej pracy. Darcy ma ten dar boski, toteż bardzo łatwo ściga się na torze wykonując swoisty taniec na każdym metrze za który zbiera aplauz publiczności. Każdy fachowiec z branży żużlowej powie, że jest talentem na miarę mistrza świata. Jakby czasem celowo przegrywał ciut start by potem wściekle gonić rywali. Przecenia talent, bo sport jest nieobliczalny i Ward przegrywa. On chciałby zawsze być pierwszy, publiczność także, widzieć jak z ostatniego miejsca po starcie goni rywali, wymija i melduje się niczym huragan przed wszystkimi.

Niewinny/?/ chłopiec, taki sunny boy a jakże on lubi życie poza sportowe. Nie jest samotnikiem, kocha towarzystwo, zdaje sobie sprawę, co zafundowała mu matka natura. W tym jest problem cholerny, że tacy artyści nie imają się ciężkiej pracy, talent oferuje na wstępie to, co inni muszą wypracować przez lata. Darcy Ward lubi się napić nie tylko kawy i herbaty; w nocy przed zawodami nie siedzi się w pubie przy takich napojach. Nie wystartował w Grand Prix Łotwy w Rydze, gdyż alkomat był dla niego nieubłagany. Za późno się urodził, kiedyś nie było alkomatów i niektórym udawało się zwariowane życie. Sport musi być jednak czysty jak łza. “Syndrom dnia poprzedniego” wynikowo na urządzeniach wykazuje nadużycie. Sprawdza się tylko zawodników i na razie np. sędziom, mechanikom czy innym osobom funkcyjnym nie ”funduje“ badań alkomatem. A szkoda. W historii żużla były różne przypadki tłumaczeń aby wyminąć przysłowiową “setę” bez śledzia. A to za dużo ktoś… zjadł kwaśnych jabłek albo nawąchał się oparów czegoś procentowego. Znamy z 2000 roku przypadek szwedzkiego żużlowca Stefana Dannoe, który nie pojechał w GP w Bydgoszczy. Niektórzy już w nocy mówili, że ten zawodnik będzie badany i nie mogli doczekać się konfrontacji. Środowisko towarzysko kokietuje ale też kapuje od razu z dziką radością fałszywej moralności, zaznaczonej kacem. Byłem w Bydgoszczy wówczas i dobrze pamiętam. Nie byłem w Rydze i zasmucił mnie przypadek Darcy Warda, bo to tak, jakby z filmowego “Ojca Chrzestnego” wyciąć Al Pacino.

Artystów się karze za złe czyny, artystom się szybko wybacza, gdyż miernoty nie wypełnią luki. Proszę mnie tylko nie zrozumieć opacznie, że bronię używek i wybielam sytuacje. NIE! Młody “kangur” ma kłopoty nie tylko z kolanem i musi sam zrozumieć czym jest dla niego SPORT, czym może być i co mu grozi życiowo, jeśli wybryki pozbawią go radości ścigania. Musi sam zrozumieć, jak na razie chyba nikt nie jest w stanie mu tego wytłumaczyć racjonalnie. Zawistników również nie brakuje… Boję się tylko, żeby jakaś horrendalna, przykra sytuacja /odpukać!/ nie była tym katalizatorem, który spowoduje u Warda absencję w barze i prohibicję.

22 lata to świetny wiek, żeby przy takim potencjale talentu wjechać na szczyt kariery. Australijczyk ma takie “papiery”, lecz do niego lepi się już etykieta człowieka do zabawy. I jazd cudownych. Darcy zimą tego roku w Australii nawywijał co nieco, jednak rozeszło się po kasie i kościach. Kajał się jak sztubak, podobnie jest teraz. Nie jest zawodnikiem drogim, lecz zawodnikiem nieobliczalnym pod każdym względem. Jedni trenerzy chcieliby go mieć w składzie, inni wręcz boją się takich “artystów”. Głupota jest karalna ale chyba w dobrym momencie warto tę głupotę ogłuszyć mądrym, drastycznym rozwiązaniem. Ubolewam ogromnie, że Wardowi w Rydze nie wyszło po sportowemu. Liczę mimo wszystko na jego mentorów i w moc charakteru, choć ten charakter Mr DW osłabia, rozmienia po szczeniacku i traktowany jest jak recydywista. Teraz FIM chce jeszcze zaostrzyć karę zawieszenia argumentując, że alkohol sygnowany jest jako doping.

Nawet sam Franciszek I nie poradzi, jak Darcy sobie nie pomoże. Chłopcze opamiętaj się wreszcie; czy ci nie żal pięknie zapowiadającej się kariery?

Żartobliwie zaś kończąc, może jakaś charakterna góralka z polskich Tatr weźmie się za niego i będzie nie jak kangur, a jak śmigający juhas?

  1. Afera Patryka Dudka/ doping/ jest kuriozalną, prowincjonalną głupotą b. mistrza świata juniorów i jego mentorów. Wstyd!
Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s