Mundial na motorach, cz. 1: Za plecami Hancocka

greg_hancock

Piszę na raty o Mundialu żużlowym w postaci drużynowych mistrzostw świata pn. nazwą Puchar Świata o trofeum Szweda Ove Fundina. Długa nazwa a przecież proste bywa piękne. Nie zawsze na żużlu. Angielski półfinał DMŚ w Kings’Lynn pokazał, że można ścigać się na maksa i udowodnił, że na takim torze nie jest łatwo zwyciężyć. Wygrali Anglicy i odesłali do barażu Australijczyków i Amerykanów. W drugim półfinale w szwedzkim Vastervik wygrali Duńczycy osłabieni brakiem Nickiego Pedersena i Nielsa Kristiana Iversena. Szwedzi nie dali rady skandynawskim sąsiadom, którzy musieli uczestniczyć w barażu obok Czechów. Statystami w półfinałach byli w Anglii Włosi, którzy wygrali eliminację u siebie sensacyjnie, natomiast outsiderami w drugim turnieju byli Łotysze.

Baraż w Bydgoszczy oglądała niestety garstka/!!!/ kibiców a walka mocno wyciskała adrenalinę z wszystkich obserwatorów tego wydarzenia do końca.

Australijczycy wjechali ostatecznie do finału, co nie było niespodzianką, jednak na pewno są niepocieszeni Szwedzi, którzy nie wykorzystali szansy na swoim torze by nie fatygować się do barażowych wyścigów w Bydgoszczy.

Wrócili do gry w DMŚ Anglicy, którzy w historii drużynowych mistrzostw świata zapisali zwycięskie karty. Było to jednak dawno.

Bydgoszcz posadziła w finale na tronie drużynę najlepszą w tym sezonie. Polacy jako gospodarze mieli wolny los, bez udziału w gonitwach eliminacyjnych, lecz o tym co działo się nad Brdą w extra finale opiszę za tydzień, gdyż warto czasem dawkować przeżycia, by wycisnąć jeszcze większą moc z wyścigów, które na bydgoskim torze wywołują zwykle dreszcze emocji. Jednym radość, drugim żal.

Wyścigi przedfinałowe pokazały, że pod wodzą ”prezydenta” Grega Hancocka młodzi Jankesi wyrastający na kalifornijskich, krótkich torach rosną jako następcy cocha Billy Hamilla czy wspomnianego Hancocka, który jest postacią wyjątkową w obecnej emisji światowego żużla. Ponad czterdziestolatek śmiga od startu do mety jakby miał 20 lat i rywale najczęściej oglądają jego plecy. Greg nie popuszcza młodym, których w USA ostro edukuje były mistrz świata Hamill. Taki Max Ruml ma dopiero 17 lat, Ricky Wells jest dwukrotnym mistrzem USA, Gino Manzares ściga się najlepiej na angielskich torach, gdyż Amerykanom lepiej pasują tory na Wyspach, bardziej zbliżone charakterystyką do kalifornijskich. Jeden ze specjalistów sportu żużlowego “puścił” na antenie TV tezę , że obecna amerykańska młodzież nie ma tego charakteru, co byli mistrzowie speedway’a rodem znad Pacyfiku. Bzdura, bo zanim Hancock dojechał do elity lokował się na dalszych miejscach. A Hamill? A Ermolenko? Młodzież z Santa Monica czy San Bernardino ściga się na cyrkowych torach i uczy wygibasów, potem przylatuje do Anglii i na “żużlowych uniwersytetach” zdaje egzaminy. Zanim Bruce Penhall zabłysnął jako gwiazda, był światełkiem w tunelu. Fakt, że bardzo szybko zmienił ostrość tego światła. Cieszą małolaty z kraju prezydenta Obamy, które chcą być następcami Grega seniora.

Zanim doszło do bydgoskiego superfinału pokazała się młodzież nie tylko amerykańska, także szwedzka, bo kto wcześniej słyszał o Olivierze Berntzonie czy Kimie Nilssonie? A Czesi? Jakim dorodnym talentem z małych Slanów jest Edward Krcmarz. Milan Mach ze Slanów może cieszyć się, że taki mikrus goni innego utalentowanego mikrusa Vaclava “Wacka” Milika. Czesi w barażu pogonili Amerykanów, lecz nie udała im się sztuka, gdyż dla Jankesów aż 21 punktów/ pozostali tylko 5/ zdobył artysta “Herbi” Hancock. Jakiż niesamowity potencjał ma weteran, hm… czy to aby nie “charyzma” szwedzkiej małżonki i udanych synów daje mu taką moc?

Ściganie drużynowe w czterech /ach ten regulamin…/ pokazuje, że nadal światowy speedway jest osierocony, bo ile federacji stać na wystawienie zespołów? Innnym aspektem jest demonstracja młodego pokolenia, które obnaża rutynę np. takiego Szweda Andreasa Jonssona. Młodzież nie ma żadnego respektu dla starszych od siebie przeciwników i szaleje na torze. Miotał się w turniejach Australijczyk Darcy Ward, miał pecha, defekty i nie pokazał tego, czego oczekują od niego fani, harmonijnej, zwycięskiej jazdy! Ward nieuporządkowany, rozdygotany, ze słabymi startami. Musi popracować nad swoim image, bo przyzwyczaił nas do czegoś zupełnie innego. Kiedy patrzyłem na Szweda Olivera czy Edwarda z Czech musi radować się serce, że są takie talenty!

Młodym warto więc dać szansę, oni czekają na progu żeby wystartować do kariery natychmiast.

Drużynowe zawody mają swój charakter i urodę. Żużlowy świat zapędzony jest w ligowe zadyszki oraz indywidualne obtarcia w Grand Prix. I nie uratują spadku emocji nowe lokalizacje turniejów o mistrzostwo świata. Za mało mamy ciągle potyczek właśnie drużynowych oraz ścigania parami. Rozgrywki tego typu dają ogromne wrażenia i otwierają szanse /często wymuszone/ młodym zawodnikom. Lista startowa w turniejach Grand Prix ustalona na kilka miesięcy praktycznie hamuje dostęp nastoletnim fighterom, którzy są przecież, jak życie pokazuje, powiewem czegoś nowego, koniecznym katalizatorem w sfrustrowanym świecie zblazowanych turniejów, męczących często zarówno startujących, jak i fanów.

Żużlowe Mundiale, aczkolwiek bardzo krótkie, zostają dzięki ostrej rywalizacji na długo w pamięci. I nie o pamięć tu chodzi, tylko o zademonstrowanie utalentowanego zaplecza i danie mu szansy startu w elitarnym gronie. Max Ruml zobaczył tor w Bydgoszczy i powiedział, że przypomina lotnisko. Oliver poszalał, nie mówiąc o innym Szwedzie Kimie Nilssonie, który w ferworze walki ostro wepchnął na bandę Ewarda Krcmara. Młodzież nie ma hamulców, tak jak żużlowe motory; jedzie i walczy bez pardonu, no i marzy by wreszcie pokazać Hancockowi plecy. A ten ciągle jak młody Bóg!

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s