I w poprzek Polski

images

Ano tak. Pojechałem do Sanoka, bo chciałem zobaczyć jak radzą sobie na tzw. prowincji. Akurat złapały mnie opady śniegu i droga nie była bezpieczna, udało się między pędzącymi TIRami przejechać tam i z powrotem ponad 600 kilometrów. Nie żałuję, bo przekonałem się, że w takich miejscach jak Sanok nie brakuje ludziom werwy na sport. I na pożyteczne inwestycje, które przyciągają turystów latem i zimą. W Sanoku nie tylko mają hokej w hali ale przede wszystkim wyścigi na lodzie Pawła Ruszkiewicza, który jak pytałem o następny sezon był pesymistyczny. Zawsze tak się dzieje i niemal wszyscy narzekają, by potem wziąć się do roboty. Żyć nie mogą bez afrodyzjaka w postaci organizacyjnego „joba“ i dlatego wierzę, że znów pod smrekami na torze „Błonie“ pojawią się lodowi gladiatorzy. Tym razem sypnęło śniegiem i zmroziło ziemię w ostatniej chwili, toteż zrobiło się bajkowo i świątecznie. Stadion potrzebuje dachu nad trybuną, by chronić kibiców przed złą pogodą. Inne odpryski. Nie ulega wątpliwości, że ceny biletów powinny być niższe, bo speedway klasyczny też przesadza z cenami, choćby wspomnieć polskie imprezy międzynarodowe. Zwłaszcza VIP – owskie bilety /pakiety/ mają ceny z sufitu. Na razie nie ma mądrych na sensowne kalkulacje.

ULOTKI PL GB ogolne~2

Sanockie jazdy na lodzie, które odbyły się już po raz siódmy i obrosły w tradycję powinny być kultywowane jeszcze z większą troską o rangę i kibiców. Miejsce jest atrakcyjne i są ludzie, którzy widzą sens w tej robocie. Kto zjawi się pierwszy raz na eliminacjach musi otrzymać więcej atrakcji poza torem, bo długość trwania zawodów wymaga cierpliwości… chodziarza. Czyszczenie toru jest niezbędne i specjalistyczne wozy na lodzie zabierają czas, i od tego się nie ucieknie. Piknik musi trwać. A więc? Zostawiam te refleksje ambitnym organizatorom, których namawiam do utrzymania  sanockich wyścigów na lodzie a przy okazji zrobienia gościom… obowiązkowej wycieczki na zamek. Start na „Błoniach“ obsługiwała ekipa z Rybnika i tak „hanysy“ pomogły „gorolom“. Brawo, nic nie zamarzało. Senator Robert Dowhan potwierdzi i paradujący dwaj „Szwejkowie“ z Przemyśla. Numery zawodników losowała mistrzyni tyczki Monika Pyrek –  Rokita, która przyjechała aż ze Szczecina. Telewizyjna ekipa NC+ przybliżyła transmisją tajemnice „ślizgania się“ motocykli z kolcami a premie za zwycięstwo rozdzielili sobie Rosjanie /Kołtakow, Kononow/, którzy pędzą po lodzie jak sputniki. Spasiba mołodcy. Polak Grzegorz Knapp robił co mógł i starczyło pary liderowi naszego teamu na siódme miejsce. Zakończenie imprezy przy bogatych ogniach sztucznych było efektowne, toteż na koniec zrobiło się sielsko i anielsko a jak człowiek pomyślał, że trzeba teraz jeszcze dojechać z zasypanego Podkarpacia do domu, to przechodziły po plecach ciarki.

Co się skończyło w Sanoku, zaczęło w innej formie w Zakopanem, gdzie zebrały się kadry żużlowców seniorów i juniorów. Pod Giewontem elita wylała siódme poty w warunkach wymarzonych do wyrobienia mocy.

A co szepcze żużlowy naród w kolejce po bilety, przy piwie i kiełbasie z grilla? Jak to zwykle bywa o tym co złe i co dobre, choć tego drugiego mniej i bynajmniej nie jest złą cechą Polek i Polaków. Na łamach „Tygodnika Żużlowego“ zasłużony dla polskiego speedway’a Piotr Protasiewicz śmiało oświadcza, że kiedyś żużel to był sport a dzisiaj… polityka. Plus, minus. Tak, zmieniło się panie Piotrze rzeczywiście dużo. Przede wszystkim pojawienie się kasy na wysokich obrotach zmieniło mentalność działaczy, którzy nie zrobią nic bez wysokich budżetów. Czasy są inne, fakt, wszystko poszło w kierunku olbrzymiej konsumpcji. Angaże zawodników w porównaniu z czasami  Jancarza, Plecha, Szczakiela są takie jakby porównać kultowego Fiata „malucha“ z BMW. Dziś szef Giekażetu ma odpowiedni etat, jego podopieczni nie zrobią nic za friko. Szef Ekstraligowej Spółki kasuje dobrze przeliczając na euro, Rada Nadzorcza z prezesem PZM także. Jest bosko dla niektórych. Ile osób zaangażowanych jest przy imprezie i potem idzie do kasy a ile wydatków w podobnych sytuacjach było kiedyś?! Lata się zmieniły i za ten wzrost muszą zapłacić kibice. Co oni otrzymują relatywnie w porównaniu z dawnymi czasami? Inny rodzaj kiełbasy z rożna, piwo bez ograniczeń w cenie wcale nie małej a reszta jest taka sama. Nadal na głowy, choć nie wszędzie, leje się deszcz. Siedzenia brudne i szkoda, że decydenci klubowi oraz wyżsi rangą oficjele tam nie siadają. O toaletach nie wspominam, bo to ciągle polski wstyd na stadionach. Mam dać klubowe przykłady? Dam, przyjdzie na to czas. Kibice muszą płacić za te „luksusy“ słono. Taka jest oto polska rzeczywistość. Nie kokietuje się niestety wiernych jak psy fanów i oferuje im badziewie… Bo… i tak przyjdą i zapłacą za bilet, parking, program, upominki okolicznościowe. Speedway jest sportem rodzinnym, raczej nie chodzi się samemu a czy promuje bilety rodzinne? Drenaż leci kartami VIP /czekam na brylantowe i diamentowe/ obrośnięte w grillowe i whisky bonusy, lecz kogo stać na wydanie kilkaset złotych na jedną imprezę? Słyszę, że maniacy zawsze się znajdą, ale nie patrzmy na trybuny stadionów i widzów przez pryzmat tych z „buraczaną“ kasą, co plują na podłogę, lecz na tych, którzy są wierni na meczach, nawet jak im głowy zalewa deszcz i stać ich tylko na słonecznik.

Przed kolejnym sezonem puszczam w obieg te uwagi, które słychać zewsząd. W klubach prezesi niech wreszcie uderzą się w piersi i nie walą w moje, bo mam już sterane wskutek polskich głupot.

No cóż, paradoksy dotykają i kłują jak kolce; na żużlu, w szpitalach, poczcie, kolei…

Taki jest ten mój kraj. Czy go kocham? Tak. Chciałbym jednak by zmiany były takie, że odpadają nonsensy, pomysły idiotyczne a rzeczywistość nie skrzeczała wreszcie jadowicie i była dla wszystkich przyjemnością coraz bogatszą z sezonu na sezon, bo zwyczajność bywa piękna jak ośnieżone jodły na gór szczycie.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s