„Korniki“ zjadają speedway

Penhall6

Ole Olsen duński, były trzykrotny mistrz świata z rezerwą zapatruje się na poczynania organizatorów indywidualnych mistrzostw Europy. Nie dziwię się absolutnie, gdyż od początku był przy organizacji solowych i drużynowych mistrzostw świata i dyrektorował przez kilkanaście lat serialowi Grand Prix, który „wyciął w pień“ finał indywidualnych mistrzostw globu razem z przyległościami. Olsen był zawodnikiem nieprzeciętnym, o czym świadczą wyniki, a jego organizatorskie poczynania w żużlu mają wartość udokumentowaną. Zapatrywałem się od początku ze sceptycyzmem na nowość w postaci Grand Prix i dziwię się, że przetrwała z małymi modyfikacjami do dziś. Jestem nadal sceptykiem rozgrywania solowych mistrzostw świata w takiej formie. Przejadła się i poszukiwanie, sankcjonowanie nowych miejsc /fińskie Tampere/ na kolejne turnieje wcale mnie tak nie cieszy. Anglicy dzierżawiący prawa od Międzynarodowej Federacji Motocyklowej aż do roku 2021 mają jeszcze dużo czasu by wycisnąć funty od organizatorów, którzy uważają za duży prestiż przygotowanie kolejnej rundy MŚ pod nazwą Grand Prix. Jak się zwał, tak się zwał, brakuje w każdym razie jednego dużego wydarzenia żużlowego w skali światowej. Takim wydarzeniem były jednodniowe finały, które ściągały jak w każdym sporcie wszystkich, którzy oczekiwali przeżycia nad przeżycie. Od 1995 roku, od inicjacji Grand Prix we Wrocławiu upłynęło sporo czasu, turnieje GP mimo wszystko przeżywają się i rozdrobnione mistrzostwa świata nie ekscytują jak dawniej.

Co z tym fantem zrobić?

Na razie nic…“Kotlet“ leci jak leci… umowa dzierżawców z FIM biegnie, czasu do 2021 pozostało jeszcze trochę. Rutyna goni rutynę Jak ugryźć konkurenta na rynku? Polska firma z Torunia One Sport przymierza się, moim zdaniem, do „ugryzienia“ GP wcześniej czy później i na razie zdobywa doświadczenie w postaci Grand Europy.

Prestiż i jego waga pomiędzy mistrzostwami świata a ME w każdym sporcie jest duży mimo atrakcyjności dyscypliny, obojętnie czy to futbol, lekkoatletyka, siatkówka czy piłka ręczna. Ole Olsen, jedna z pomnikowych postaci żużla i sportu, ma rację komentując prestiż jednych i drugich rozgrywek. Zgadzam się tym razem z Ole. Firma toruńska OS wjechała z hukiem w żużel i zgromadziła jednak ogólnie przyjazne komentarze. Jeśli będzie chciała poszerzyć ten rozmach liczebnie podzieli los angielskiej grupy BSI z domieszką amerykańskiej. Przesyt rodzi znudzenie.

 

W interesach kiedy nie można podzielić się łupami potrzebna jest inteligencja i wizjonerstwo. One Sport widzi interes i moim zdaniem na horyzoncie majaczy się jej łup w postaci GP światowego. Jak wytrzymać jeszcze kilka lat by osiągnąć cel?! Warto powalczyć. Jeśli wykaże wstrzemięźliwość w organizacji i nie pójdzie na ilość ma szansę wygrać z BSI i zebrać śmietanę, wykupić prawa/ chyba nie będą zaporowe?!/ i ograniczyć liczbę turniejów, zrobić z serialu wydarzenia w ramach show, reklamy no i w IMŚ powrócić do finału indywidualnego! Marzenie! Jeśli do tego dojdzie dorzucę swoje trzy grosze udziałowe w takim przedsięwzięciu.

Warto wykazać cierpliwość a telewizyjne poparcie Eurosportu na świat jest obrazkowym „treningiem“ bezcennym. Konkurencja na Wyspach Brytyjskich już jest czujna. Nie wprowadziła przez lata niczego nowego. Na początku „urodziła“ turniej, który dla normalnego „śmiertelnika“ był wizerunkową karą; to odpadanie zawodników, długość trwania turnieju przekreślała percepcję w emocjach zdroworązsądkowych. Tasiemiec trwał i trwał, media podsycały atmosferę, organizatorzy klubowi w niektórych krajach wydzierały sobie turnieje, wydając krocie, toteż pierwszy właściciel BSI, dla którego speedway był jednym z elementów zrobienia dobrego interesu po kilku latach sprzedał udziały i zajął się promowaniem odzieży z nową marką. Jakoś nie widzę jego „brandu“ na stadionach żużlowych. Horrendalna kasa krążyła na początku serialu, polska strona ratowała angielską stronę/ „Lech“ Jana Kulczyka/ zamiast „wydoić“ ile się da/ tak, bezceremonialnie/, lecz Polacy tacy są, ślepo zapatrzeni na zachodnią stronę, która traktuje nas w efekcie jak roboli. Nie raz i nie dwa pisałem, rodacy szanujcie swój prestiż, honor. Nie padajcie przed byle kim na kolana. Wydzierano jednak sobie organizację, trzy turnieje GP a gdyby można było to pięć. Bzdura. Trwała dodatkowo gollobomania. Pieniądze kończą się jednak i w Polsce, frekwencja spada, analizuję od kilkudziesięciu lat to zjawisko, frekwencja przymiera, telewizja transmituje mecze ligowe, kibice stają się wygodni i oszczędni. Nie dziwię się wcale. A kto kokietuje fanów na stadionach, czym?

Speedway w skali globalnej potrzebuje nowego kalendarza, logiki rozgrywek, przemyślanego schematu; wzory były i nie jest wstydem wrócić do czegoś, co było dobre i wywoływało ekscytację milionów. Rutyna jest zgubna w każdej dziedzinie; turnieje Grand Prix z przemęczonymi zawodnikami nudzą, dwanaście turniejów stanowczo za dużo, zawodnicy mają problemy gdzie startować. Jeśli pierwszych ośmiu najlepszych w cyklu GP nie będzie mogło startować w mistrzostwach Europy, to ten akt głupoty jest początkiem kilkuletniej Grand Wojny pomiędzy dwoma organizatorami. Mimo wszystko cieszę się, że wreszcie polska strona ruszyła do ataku, bo z historii żużla i wykładanych pieniędzy to się jej należy. Nic nie zniszczy lepszego od gorszego o czym kapitałowa strona z rynków zachodnich wiedzieć powinna. Kompromisy są dopuszczalne, lecz  byłbym bardzo restrykcyjny i niech Anglicy patrzą na swój rozdygotany żużlowy rynek a polski winduje się w górę na zdrowych zasadach. I niech wreszcie „król“ będzie „królem“, choćby z Torunia. Olsen się jeszcze przekona, swoje przysłowiowe pięć minut w GP już zaliczył.

Co jeszcze? Ano nic, mamy koniec sezonu z niewiadomymi, więc będzie się działo, oj bardzo działo.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s