FINAŁ godny KOPERNIKA

Między dziś a jutrem…

No i w finale było bajkowo. Zaczęło dziką wiosną w nowozelandzkim Auckland a skończyło jesiennie w Toruniu. Serial Grand Prix anno 2012 przyniósł sukces najrówniej jeżdżącemu Chrisowi Holderowi z Australii. 25 – letni “Kangur“ jest najmłodszym w historii mistrzostw świata. Pierwszym złotym medalistą był też Australijczyk Lionel Van Praag, który zwyciężył w 1936 roku na londyńskim Wembley. W Toruniu inny australijski mistrz, który zebrał trzy indywidualne złota Jason Crump pożegnał się z mistrzostwami świata a czy w ogóle z żużlem okaże się wiosną przyszłego roku.

W mieście Mikołaja Kopernika na MotoArenie było strojnie i deszczowo, ulewa pogroziła organizatorom, którzy chwalą się okazałym stadionem, z dachem nad kibicami i w części nad torem a przez „okno“ w dachu widać gwiazdy i Księżyc, i Słońce, które kiedyś wstrzymał Kopernik by ruszyć Ziemię. Dach nie zapewnił spokoju organizatorom, którzy przygotowali świetnie tor, przykryli trefne części folią, acz nie do końca i jury zawodów miało wątpliwości bezpiecznych jazd. Obawy były zbędne, tor był super i należy się premia toromistrzowi. MotoArena im. Mariana Rosego wypełniła się do ostatniego miejsca, kilkanaście tysięcy widzów przeżyło finał, który przejdzie do historii nie tylko z powodu australijskich akcentów. Finał jak film z Bondem.

Poseł Leszek Blanik złoty medalista olimpijski w gimnastyce, w studio Canal+ zapytany czy nie powinien być ten dach tak skonstruowany, by deszcz nie był zagrożeniem mówił coś o… młodej demokracji, uczeniu się, co zabrzmiało jak piernik do wiatraka. I dodał:  „Weźmy to na wesoło“, oj, pośle nasze pieniądze nie są wesołe.

Na złoty medal ochotę mieli lider GP Holder, zawodnik toruńskiego Unibaxu i Duńczyk Nicki Pedersen. Dwa punkty przewagi Chrisa. Powiększał przewagę, jednak do końca było ostro. W półfinale Holder przyciął Nickiego i ten poległ jak długi na torze. Utarło się,  że jeśli w kolizji uczestniczy ten Duńczyk, trzykrotny  mistrz świata, to zawsze winien jest on. I są gwizdy i nagonka, toteż jeden z gości wspomnianej stacji TV najechał słownie na Nickiego z furią krzycząc wręcz o chamstwie i o najściu Holdera na torze. To raczej przy parkingu Australijczyk stał na drodze Duńczyka, ten coś pewnie słusznie powiedział, bo rywal go wywrócił. Holder odepchnął rywala uderzając w piersi, no i się zaczeło, zwłaszcza kiedy trzecie osoby mają uciechę tyrpania. Sędzia angielski Craig Acroyd obejrzał incydent z toru na łuku i powziął decyzję o powtórce w czterech. Nie zepsuł zabawy o mistrzostwo świata; nie mógł wykluczyć Duńczyka, mógł Australijczyka a nie zrobił tego i puścił „ konie po betonie“ raz jeszcze. Nicki w powtórce przegrał start i złoto, jakoś przebolał porażkę, choć niektórzy chcieli by narozrabiał w parkingu. Po finale rozmawiał spokojnie z nowym mistrzem, choć było mu przykro. Gdyby nie wywrotka nie wiadomo jakby potoczyły się losy turnieju, niestety srebro nie świeci tak jak złoto.

Zawody były super widowiskiem; mijanki i jazda Tomasza Golloba, który nie dogonił Amerykanina Grega Hancocka, „Herbi“ zdobył więc brązowy medal a Polak był czwarty. Pokazał się  jak rutyniarz Maciej Janowski, mistrz świata juniorów, potrafi dołożyć i jak powiedział jego mentor Marek Cieślak ma „ dobrze poukładany team“. I Godfathera w osobie Hancocka.

Trzeci Polak startujący w finale, Jarek Hampel po kontuzji nie zaliczył startu do udanego,  zaliczył marny dorobek, jeździł bez ikry. Musi dojść do siebie zimą, wierzę, że w nowym sezonie odżyje dusza Hampela.

Rudowłosy Australijczyk Jason Crump pojeździł na luzie i zebrał kilka punktów na otarcie łez rozstania z serialem GP. Był z nim tata Phil i rodzina bliska mu chyba bardziej jak żużel. Jason odjechał a kto następny? Młodzi nacierają z impetem. Będzie się w przyszłym roku działo interesująco od Auckland po… Toruń? Miasto Kopernika i pierników może być takim symbolem, jak niegdyś Wembley. Z urodą kamienic starówki, miasto zakochane w żużlu. I stadion, który jak bombonierka, nie mający w tej chwili rywala, chyba, że któryś z naszych futbolowych stadionów zbudowanych na EURO uzbroi się w tor żużlowy. Oby.

Były duże puchary w finale, fajerwerki, lał się szampan strumieniami, notable wręczali trofea, widownia wygwizdała prezesa PZM Andrzeja Witkowskiego i to był dla wielu szok, bo dawno nie notowano takiej reakcji. Dlaczego gwizdali?

Wyścigi w finale sezonu GP przekonały chyba wszystkich, że speedway jest piękny jak gwiazdy na niebie, kiedy rozbłyskują pod „okiem“ Księżyca.

W serialu GP w nowym roku będą zmiany, nie będzie Vojens, ani Malilli, będzie za duże pieniądze inwestycyjne Sztokholm i chyba wróci na orbitę łotewskie Daugavpils. Tomasz Gollob pojedzie jako old star, podobnie Greg Hanock. Wyjadacze. Gladiatorzy. Obok Golloba zakwalifikował się ambitny Krzysztof Kasprzak i może zabraknąć Hampela, co byłoby stratą dla sportu. Nominację powinien dostać rewelacyjny Słowak Martin Vaculik, który może zostać kolejnym mistrzem świata!!!  To największe moim zdaniem odkrycie sezonu, bo o ile Holder sygnalizował apetyt na złoto, to Vaculik losowo i przebojem wdarł się do elity i pokazał, że Słowacja ma z czego się cieszyć, nie tylko z hokeja na lodzie. W ustawianiu listy startowej GP nie powinien decydować układ państw, “ bo Anglia kogoś musi mieć“. Nie, liczy się forma i perspektywiczne jazdy. Walki z sercem oczekuje każda widownia, ona kocha gwiazdy, kaskaderskie popisy Martina Vaculika, szaleńcze dzikie pogonie Rosjanina Emila Sajfutdinowa, ucieczki ze startu i finezję Chrisa Holdera, a także… okrążające szarże Tomasza Golloba. Z tyłu czekają już głodni na okazję Maciej Janowski i Duńczyk Michael Jepsen Jensen. Rosną inni.

Speedway jest kochany, uwielbiany i nic nie zapowiada żeby wziął rozwód z publicznością. Nakręca nas wciąż ta żużlowa samba, ten lans na maksa, rozbudza emocje i namiętności, że kiedy już opadną liście z drzew a śnieg przykryje pola nie można doczekać się znowu jazd nowego sezonu. I tak jest od lat wielu, wielu.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s