Wielbłąd Grodzkiego

Tak, Wojciech Grodzki sędziujący trzeci turniej z serii Grand Prix w Goeteborgu niesłusznie wykluczył Duńczyka Nickiego Pedersena  w sytuacji konfliktowej na torze z Rosjaninem Emilem Sajfutdinem. W finale upadli obaj, ale Duńczyk był niewinny. Padło na niego po błyskawicznej reakcji sędziego. Nie zastanowił się ani na chwilę, a nie jest nieomylny. Nicki był wściekły. Takie decyzje wypaczają sport, łatwo też w żużlu przykleja się etykiety zawodnikom jeżdżącym odważnie. I Duńczyk, i Rosjanin do takich należą, z tym że pierwszy jest trzykrotnym mistrzem świata, drugi pretendentem w debiucie.

Sędziów międzynarodowych na żużlu z dobrą opinią nie jest wielu. W ubiegłym sezonie odpadł z wydawania werdyktów Marek Wojaczek po kilku latach bycia w elicie, teraz znów polski arbiter jest w centrum uwagi i odegrał na Ullevi kiepską rolę. Zdarza się każdemu, ale najgorzej jest wierzyć w swoją wielkość. Wojciech, syn Andrzeja działacza międzynarodowego powinien zatem uderzyć się w piersi. A jakie będzie miał zadośćuczynienie Nicki? 

Łatwo być obnoszonym prominentem, szybko kogoś skrzywdzić, zniszczyć sens sportu. Grodzki jr. ma na sumieniu międzynarodowego „wielbłąda” i musi teraz na nim jeździć po Opolu. 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s