Gorzowianie szukają prawdziwego Golloba

on

Jak sięgnę pamięcią wstecz zawsze derby Ziemi Lubuskiej pomiędzy Falubazem Zielona Góra a Stalą Gorzów wzbudzały zenitowe namiętności. Tym razem okazało się podobnie ale tylko przed meczem. Zielonogórzanie zdruzgotali sąsiadów i nie pamiętam takiego spoliczkowania. Klęska. As gorzowian Tomasz Gollob nie mógł sobie pojeździć ani w lewo ani w prawo. Nie pierwszy raz w tej drużynie, choć miał być ojcem zwycięstw, lokomotywą ciągnącą punkty. Lokomotywa nie pcha jednak wagonów, odstaje, prezes klubu jest zafrasowany w końcu ekipa kosztuje trochę „ drobnych”. Jazdy Golloba w gorzowskiej drużynie nie przypominają tej z czasów kiedy był tarnowską „ jaskółką”.

Inny Tomasz Gollob, inne jazdy, wolne motocykle i punkty uciekają zespołowi, który ma aspiracje. Jakby ta drużyna nie była drużyną; w czym więc tkwi przyczyna dołowania? Brak motywacji, brak autorytetu kierowniczego? Przypadek gorzowski jest intrygujący, bo wodzirej nie jest wodzirejem, a drużyna nie jest paką gotową na wszystko, nawet na „święte derby”, które ostatecznie zakończyły się klęską jakiej w historii nie było.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s