Cyrk w małym namiocie

 

„Ten kto daje i odbiera, ten się w piekle poniewiera”. Koniec, kropka i wywrotka. Życie raz po raz przypomina o tym i nadal mamy do czynienia z różnego rodzaju próbami dawania i odbierania. Czy w tym kontekście mam na myśli próby żużlowych bossów, którzy zapowiadają renegocjacje umów podpisanych w opcji euro niemal na wyścigi kiedy tylko skończył się sezon. Nie pamiętam takich szumnych i szybkich uroczystości, niektórzy nawet afiszują umowy z instruktorami jakby to była ratyfikacja arcyważnej decyzji .Guzik prawda. Cyrk w małym namiocie. A w dużym? Może ciut większym.

Właśnie. Środowisko czarnego sportu, choć jaki on tam czarny, żyje premierą sezonu i niepewnością jutra. Jednych straszą odejmowaniem kasy, drudzy martwią się czy w ogóle  coś i kiedy dostaną. A elita pokazuje słynny gest Kozakiewicza. A kuku…

Mnie frapują w czasie kryzysu finansowego, w którym prezesi słynnych banków światowych, którzy mają horrendalne długi, wysokości astronomicznych premii. Jak to jest do diabła, że tylko maluczkich trzeba walić po krzyżach? Gdzie sprawiedliwość, gdzie…

W tym całym cyrku na żużlowej scenie mamy dzierżawcę imprez mistrzostw świata pod nazwą Grand Prix. Amerykanie i Anglicy mają swoje IMG/ BSI. Taki speedwayland, który epatuje i wyciska pot z polskich i czeskich działaczy, bo Anglicy w Cardiff mają swoje prawa i przywileje, Szwedzi się nie dają, Duńczycy tolerują, dla Łotyszów to ciągle kolorowe przybliżenie Zachodu a Włosi maja ofertę turystyczną i dla urozmaicenia serialu robią takie speedway – spaghetti. Najbardziej prężą się i wyczyniają podchody polskie grupy utrzymujące poziom kasy BSI/IMG no i czeska „ skupina”. Ale na razie zostawmy serial GP. Trochę innego towaru.

W sytuacji kryzysu, widma lokautu ligowego na polskim gruncie wieszczonego przez udziałowców rozgrywek pytam publicznie dlaczego nie postanowiono obligatoryjnie aby obciąć solidarnie wszystkim, którzy mają kontrakty powyżej pół miliona złotych mały procent na ligę juniorów? Nie pomyślano? Strata małych, duży jedzie dalej. Ponieważ nie ma w polskim sporcie żużlowym wyraźnie ukształtowanego w majestacie władzy pionu szkolenia więc w tych kwestiach wypowiadają się klubowi dygnitarze, szkoleniowców nikt nie pytał o zdanie, zresztą  jadą na pasku prezesów, więc nie podskoczą powyżej swojej brody. No i doszło do bezmyślnej aborcji ligi juniorów.

Czy dzierżawca turniejów Grand Prix IMG/ BSI jest nietykalny w kwestiach finansowych skoro kryzys hula po świecie od  Nowego Jorku po Tokio?

Wcale nie namawiam do rewolucji lecz wydaje mi się logiczne, że warto zweryfikować wcześniejsze umowy polskich klubów podpisane z BSI/ IMG. Ta grupa zresztą umiejętnie już swoje zaoszczędziła, bo wycofała swoje środki z Super Grand Prix, czyli dolarowego przydziału dla zawodników w finale sezonu. Tracą na tym nie tylko żużlowcy, również kibice, dla których dodatkową atrakcją było podrasowanie widowiska. Klapa.

Czy Praga, Leszno, Daugavpils, Malilla, Bydgoszcz są w stanie ograniczyć zyski spółki Grand Powtórek? Hm, nie wiem. Włoskie Terenzano jest wyluzowane. Muszę przyznać, iż wtrącenie się w polskie organizacje mistrzostw świata przez Polski Związek Motorowy jest trafione, gdyż mam taką nadzieję PZM będzie dywersyfikował ten partyzancki rynek. Właściwie wraca Pezetmot do dawnych korzeni, kiedy jedynym rozdającym imprezy rangi mistrzostw świata była Międzynarodowa Federacja Motocyklowa a PZM biorąc prowizję od przyznania organizacji polskiemu klubowi nie był zdziercą. Negocjowano warunki twardo i jak to w interesie obie strony miały na tzw. „górkę”. Dobrze, że ktoś przypatruje się i ingeruje w rozbujane zapędy klubowiczów marzących o nieustającym festiwalu GP co rok. Konkurencja powinna uzdrowić imprezy i uatrakcyjnić dla kibiców. W sytuacji kryzysowej trzeba wreszcie kokietować widzów rozsądnymi cenami biletów, warunkami na stadionie i poza, atrakcjami przed i po imprezie. Nie ma nic gorszego od rutyny i „ ścierniska”.

Nie wiem czy jest ktoś o takim autorytecie w skali makro aby zebrać wszystkich organizatorów turniejów GP, drużynowych potyczek i przy kwadratowym/ wcale nie musi być okrągły/ stole zjechać z wyżyn do normalności. Potrzeba doprawdy wyobraźni, bo nikt nie wie w tej chwili jak potoczy się ten kryzys w połowie sezonu i jak wyglądać będzie kasa.

A co do juniorów, sygnalizowane są próby ratunkowe i jazdy w skali mikro. Proponuję by w ramach turniejów GP pokazać jeden wyścig utalentowanych zawodników taki „support”, zawsze to ożywi atmosferę, lepszy taki wyścig niż łomot jakiejś kliki muzycznej skrzykniętej  nie wiadomo po co. Poczujmy się lepiej…

Czas kryzysu nie może być ratunkiem dla niefrasobliwych prezesów, którzy na łapu – capu podpisali jak zwykle kontrakty byle mieć asa już na święta. Pośpiech jest zgubny a dobry podczas… łapania korupcji.

Wcześniej czy później kryzys minie i skorygowane decyzje mogą być utwierdzeniem przekonania, że tak trzeba robić. Powrót Pezetmotu i nadzór nad partyzantką klubowych gorących głów będzie zapewne dobrym stymulatorem. A życie pokaże faktycznie jak funkcjonuje „ oko” ze stołecznej Kazimierzowskiej.

Co do skorygowania umów z zawodnikami strefy euro mam wątpliwości dużego formatu. Z jednymi asami można rozmawiać, z drugimi wypada, z trzecimi koniecznie trzeba. Jeszcze inni w oparach metanolu nie puszczą ani grosza. Rozpieszczone towarzystwo przez lata nie da sobie wydrzeć apanaży. Jak to mówią „ mamy spółki, działalność gospodarczą i musimy być na plusie”. Wszystko jasne? Spodziewam się mimo wszystko po 2 – 3 miesiącach pewnych zawirowań, gdyż nie wszyscy mają tak skalkulowane budżety by przetrwać spokojnie do końca. Jeśli prezes klubu prowadzi firmę o niezłym obrocie i przewidział u siebie kryzys, a nie dostrzegł go na sportowym folwarku, mam wątpliwości  co do jedynej jego duszy. Powątpiewam i w tym nastroju nie zostaję sam, choć to słaba przyznacie pociecha. Ten kryzys stopuje zapędy niektórych polskich klubów żużlowych, które przed laty uwierzyły, że nie będzie żadnego finansowego zaparcia i cudowne rozmnożenie dóbr będzie trwało i trwało. A tu brzdęk. I lament.

W takim cyrku… dobrym clownem być.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s