Gra w Polo?

 

Pokutuje takie pojęcie, że nie każdy szef lubi mieć obok siebie mądrzejszego od siebie. Czy to prawda, czy też nie, pokazuje życie i kadrowe przepychanki. Tytuł tego tekstu jest aluzyjny, bo wiąże się z prezesem Polskiego Związku Narciarskiego Apoloniuszem Tajnerem, na którego mówią Polo.

Krąży opinia, że kiedy trenerem w najlepszym okresie kariery Adama Małysza był właśnie Apoloniusz Tajner i machał chorągiewką na skoczniach świata nie miało to większego znaczenia. Małysz był w takim sztosie, że latał jak chciał. Gdyby wtedy tam był obecny trener Łukasz Kruczek też tak by fruwał. Tak twierdzą górale z Zakopanego i okolic. Przyjemnie być w otoczeniu asa, który przeskakuje góry. Kiedy jest problem odbicia i spada się a nie leci, wtedy brakuje potrzebnych podpowiedzi. Czy prezes, były trener nie wie czego brakuje Adamowi z Wisły, swojemu ziomkowi? Odgrzewa zatem dawne kontakty z byłym trenerem kadry, emerytem z Finlandii. Jest jeszcze jeden problem, wszak grupa polskich skoczków to nie tylko osamotniony Małysz, pozostali niestety nie robią postępów. Słyszę zewsząd tylko obiecywane nadzieje. Oby się spełniły, choć wiara jest  krucha. A młodzież z innych krajów nie marnuje sezonów i szybko nabiera rozpędu, Polacy w  tym kontekście odstają wyraźnie. Czy nasza myśl trenerska pod kuratelą prezesa PZN nie ma szans na przeskoczenie wreszcie punktu krytycznego?

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s