Lonigo – włoska kolebka speedway’a!

Tak, w Lonigo jest towarzysko fajnie i tak jakoś rodzinnie. Turnieje zawsze mają swój klimat nie tylko z powodu bliskości Wenecji i Werony, Padwie nie wspominając. Kawa tam jest pyszna i pizza z pieca wspaniała.

lonigo-101

Włoskie Lonigo rozkoszuje się żużlem, choć w zainteresowaniach Włoszek i Włochów speedway lokuje się daleko po futbolu czy wyścigach samochodowych i motocyklowych gonitwach. Małe miasto w północnej Italii jest związane z żużlem z byłym prominentnym działaczem Międzynarodowej Federacji Motocyklowej Renzo Gianninim, który przez kilkanaście lat był panem światowego speedway’a. We władzach  Komisji Wyścigów Torowych, gdzie urzędował Renzo jest teraz Armando Castagna, nadal czynny zawodnik, w tak doskonałej dyspozycji mimo wieku, że wygrywa turnieje za turniejami nie tylko w Lonigo.

mappa3

Speedway w Italii to wyłącznie północna część i jakby nie patrzeć wspomniany Giannini, jeszcze animator medialnych rozwiązań tamże Gianni Tomba, człowiek dusza dla każdego i ciągle młody Armando/ rocznik 1963/ pierwszy zawodnik testujący ongiś silniki GM, czyli Giuseppe Marzotto, który manufakturę tych motocykli ma kilkanaście kilometrów od Lonigo, za Sarego w Monticello di Fara. Marzotto jeździł kiedyś w lidze angielskiej pod pseudonimem Charlie Brown. Z Castagną się zna, bo urodził się w tym samej miejscowości, w Arzignano. Castagna nie był w drużynie Lonigo, mieli mu to za złe, Terenzano rywalizowało na tym rynku i przyciągało do siebie talenty. No i jak tu nie mówić o monopolu żużla w tym zakątku, niszowym sporcie w Italii, jednak ciągle pielęgnowanym przez garstkę miłośników wyścigów na torach policzonych na palcach jednej ręki.

Tam na czerwonym torze, gdzie chętnie przyjeżdżają żużlowcy aby potrenować przed sezonem wczesną wiosną rozegrany zostanie przedostatni akt tegorocznych mistrzostw świata ubranych w serialowy spektakl pt. Grand Prix.

Początek przyszłego sezonu tam ma się rozpocząć w kwietniu, gdzie już zazwyczaj pachnie wiosną a gdzieś indziej przyroda dopiero się budzi do życia. Czyli teraz co jest niemal finałem będzie początkiem.

Co my już wiemy o mistrzostwach świata, które wielki finał z początkiem października będą miały na Schalke auf Arena w Gelsenkirchen. Stadion jak marzenie, obiekt wielki dla niemieckiego żużla ale nie aż tak znowu dla europejskich fanów, choć w debiucie było ich za mało. Zobaczymy po roku jak to się nakręca. Przyznam, że jestem pod wrażeniem robienia reklamy przez angielskich organizatorów, którzy ledwo skończy się czerwcu turniej GP już namawiają do następnego co tydzień w Speedway Star, a codziennie w internecie. Dobra robota angielskich speców, mają wyniki, warto więc ich naśladować. Wspomniane stadiony w Cardiff czy w Gelsenkirchen mają się tak do kameralnego Lonigo, jak róża do pietruszki.

W Italii jest sielsko, pachnie pizzą, dobrą kawą i ubiegłorocznym winem. 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s