Victoria Golloba i bydgoscy strażacy

„German GP is kaput!” zatytułowała  londyńska “ Speedway Star” artykuł na temat wstydu w Gerlsenkirchen, odwołaniem turnieju i przenosinami do Bydgoszczy. Gdzie się  podziała niemiecka precyzja i porządek?! Władcy żużlowego światowego interesu czyli amerykańska IMG i angielska BSI mieli pod ręką z Ole Olsenem zarządzającym tym cyrkiem, bydgoskich działaczy z Leszkiem Tillingerem na czele i podjęli decyzję akuratną  i wygodną dla siebie.11 turniej sezonu 2008 zamiast w Gelsenkirchen odbędzie się w Bydgoszczy. Nawierzchnia w Niemczech nie nadawała się do jazdy gdyż była mokra jak bagno… Nie chciano ryzykować, zawodnicy oprotestowali taki stan rzeczy, nie byli też zachwyceni przenosinami do Bydgoszczy. Greg Hancock pewnie chciałby jeździć w Częstochowie a Jason Crump we Wrocławiu, choć Amerykanin również dobrze zna wrocławski tor. Zrobiła się zawierucha, sugerowano wprost, że decyzja preferuje tor Tomasza Golloba na którym się wychował. Najbardziej był niepocieszony Greg, wylał swoje gorzkie żale, powiedział iż zawodnicy zostali potraktowani jak „ numerki”, instrumentalnie, powołał się tym samym na słowa Erika Gundersena: „Jesteś tylko numerkiem w grze”. W wywiadzie dla Canal Plus prowadzonym przez Darię Kabałę – Malarz powiedział: „Straciliśmy dużo, zaprosiliśmy rodziny, znajomych, wszystko poszło na darmo”. Amerykanin jest jednym z najbardziej sympatycznych żużlowców, bardzo dobrze wychowany, nie jest napastliwy, waży każde słowo, toteż użył określenia „ życie to kompromis” i że z żużla nie można robić żartów.


W studio Nsportu TVN w rozmowie z Piotrem Salakiem w przededniu bydgoskiego turnieju ojciec Tomasza, Władysław Gollob mówił tradycyjnie o możliwym spisku przeciw synowi, wręcz koalicji powołując się na historię, przywołał raz jeszcze incydent z 1995 roku na londyńskim Hackney kiedy to Australijczyk Craig Boyce uderzył w „kask” Polaka. „Spółdzielni” nad Brdą na szczęście nie było. No cóż, teorie spiskowe nie opuszczają pewnych ludzi nigdy.

Bydgoszczanie mieli cztery dni na przygotowanie zawodów i zrobili wszystko jak się patrzy. Dziwi mnie, że tego turnieju nie chciał zrobić Olsen u siebie w Vojens. Najlepiej nie brudzić się za bardzo, nie napracować a kasę i tak zgarnąć.” Strażacy z Bydgoszczy zrobili wszystko za niemiecką fuszerkę i ciekawe kto poniósł konsekwencje finansowe?! Paul Bellamy odpowiedzialny z ramienia IMG/BSI uratowany. Ole Olsen dyrektor serialu SGP też. W tej bydgoskiej Final FIM GP nie powinni mieć nic do powiedzenia i nie wtrącać się do niczego, a niestety wtrącali. Moi rodacy szanujcie się zawsze do końca. Towarzystwo wzajemnej adoracji międzynarodowej korporacji od mistrzostw świata rządzi od lat jak chce i wymusza swoje cele. Być może w nowej konfiguracji układu jaki się rodzi, gdzie Pezetmot będzie  pośrednikiem pomiędzy IMG/BSI a naszymi klubami zachowany zostanie zdrowy rozsądek finansowo – organizacyjny, chyba, że jak to w Polsce niemal z wszystkim bywa kolejny pośrednik będzie nowym poborcą w interesie. Obawy mam, choć uważam, iż od początku wejścia  na arenę BSI macierzyste federacje motorowe powinny sprawować kontrolę nad eskalacją żądań angielskich decydentów wprawdzie bez meloników i fraków ale z mocno zadartymi nosami. Nadęta Grupa Trzymająca Władzę.

Bydgoski turniej był godny zakończenia sezonu i 120 plus11 tysięcy dolarów/ pieniądze nie grają roli?/ padło łupem Tomasza z brązowym medalem na piersi. Pierwszy wyścig Polaka zakończył się defektem silnika i powiało smutkiem ale następne pojedynki były jego popisem kunsztu, umiejętności. Pokazem, ba, „koncertem” tego, co TOMASZ GOLLOB potrafi w tym sporcie wykonać na motocyklu, bezpiecznie/ ma wewnętrzny… ABS/ dla siebie oraz innych. Był radosny jak skowronek, piekielnie szybki, panował nad sytuacjami. Motywacja była jedna: minąć Hancocka i zdobyć medal, piąty w karierze, jeden srebrny o włos od złotego, ogołocony  przez wypadek oraz cztery brązowe. Nadal brakuje złota! Co zrobić, żeby wreszcie Jerzy Szczakiel nie był jedynym Polakiem ze złotym medalem w solowej jeździe? Doradcy są zgodni, tak uporządkować formę w ciągu całego sezonu by uciułać punkty na złoto. Tomasza GOLLOBA stać na taki wyczyn, co byłoby ukoronowaniem jego bogatej kariery. On urodził się do żużla, kocha jeździć, ścigać się, walczyć kiedy silniki nie zawodzą. Nikt nie jest tak szybki w różnych fazach walki na torze. Ma fantazję i zachowuje kontrolę nad motocyklem. Najlepszy zawodnik  w historii polskiego żużla, toteż bydgoski stadion może być śmiało nazwany jego imieniem; nie bójmy się takich decyzji, TG jest ikoną niepodważalną.
Przyjemnie było patrzeć na podium IMŚ z udziałem Polaka i z jego dorastającą córką Wiktorią. Wygrał bydgoski FIM Final GP i dolarową premię Super Prix, wywalczył brązowy medal mistrzostw świata. Świat patrzył na jego radość i kibiców, którzy jeżdżą aby takiego Golloba oglądać. Takie ściganie, takie wygrywanie. Epoka opoki.

W cieniu tego gollobowego wydarzenia na stadionie Polonii po siódmym wyścigu NICKI PEDERSEN, Duńczyk kontrowersyjny ale ostatecznie ustatkowany zdobył trzeci złoty medal mistrzostw świata. Wielki triumf, ogromne osiągnięcie Nickiego i jego teamu, który mało zanotował potknięć. Kontrolował sytuację mimo, że doskwierały mu bóle nerkowe a także upadki w GP oraz w ligowych potyczkach. Nicki podnosił się jak niezniszczalny i uparcie zbierał punkty, regularnie stawał na podium i zasłużenie wywalczył tytuł, dołączając do grona duńskich królów speedway’a  w tej dyscyplinie sportu.

Srebrny medal zdobył Jason Crump. Mało zabrakło Gollobowi by okazał się lepszy od Australijczyka, druga połowa sezonu w wykonaniu Jasona była lepsza, nawet zaświtała mu chęć powalczenia o złoto.
NICKI – JASON – TOMASZ. Za nimi Greg, Hans Andersen, kolejny Duńczyk z aspiracjami. Ciągle niespełniony w mistrzostwach świata Australijczyk Leigh Adams wyjątkowy rzemieślnik w tym fachu. Niestety zawsze mu brakuje szczęścia, nie wiadomo czy zdecyduje się na kolejne starty w GP. W pierwszej ósemce jest Rune Holta, norweski Polak. Uratował się i będzie jechał w elicie. Czy Hans Andersen i Andreas Jonsson, szwedzki następca Toniego Rickardssona będą walczyli o medale 2009 roku? Być może. Jeszcze rośnie w siłę inny Szwed Fredrik Lindgren i potrafi „przyłożyć”. Nominację ma otrzymać rosyjska, młoda gwiazdeczka Emil Sajfutdinow, szkolony w bydgoskim klubie, jest także utalentowany Australijczyk Chris Holder. Anglicy mają dołek, smutne zjawisko, podobnie jak i Amerykanie szafujący niezmordowanym 38- letnim Hancockiem. Jak długo jeszcze?

Kończę, przyjdzie czas na obrachunki szczegółowe; mamy brązowy medal Tomasza Golloba i szczęśliwe zakończenie sezonu z bydgoskimi „ strażakami” w tle. Polacy już nie raz ratowali twarz światowemu żużlowi, warto więc dumnym „ pięciogwiazdkowym” panom postawić wreszcie twarde warunki, bo to, że Polak potrafi, to stanowczo za mało jak na konto IMG/BSI. Yes or no?! 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s