Zero pokory

Takich igrzysk dawno nie widziałem, takich z polskimi dalekimi miejscami. Optymizm był wielki jak stodoła po urodzaju, a prezes narciarskiego konsorcjum, zawsze zadowolony głównie chyba z siebie, cieszył się nawet z 26. miejsca i wciskał kit optymizmu na głównej antenie telewizyjnej. Zero pokory oraz naturalnego obiektywizmu, bo jaki jest koń wszyscy widzieli. Żałosny. Podobna olimpiada zimowa w klęsce nieurodzaju była kiedyś przed laty w Innsbrucku. Prezes zadowolony, to i reszta musi być?

Letnie igrzyska w Atenach też nie były żadnym sukcesem, wręcz klapą. Co się dzieje z polskim sportem?

Problem wymaga surowej oceny najwyższych władz, podjęcia decyzji strategicznych i szybkich, gdyż szkoda pieniędzy, naszych pieniędzy, takich marnych podatników. Okazuje się, że najbardziej zadowolonymi z wszystkiego są prezesi oraz osoby z nimi powiązane. Działacze. Nie wiem tylko dlaczego mamy utrzymywać taki stan upojnego zadowolenia na ekranach telewizyjnych za ciężkie pieniądze. Wiem, wiem, już słyszę te głosy, że to sponsorzy płacą… Austriak Federer? Ciekawe, kiedy ten gość, którego protegował na polskim rynku słynny duet wiślański M-T, wreszcie wyliczy się z przeszłości?! „Wątpię” – powiedziałby tradycyjnie, mój kolega z tych łamów Robert Noga, który nie tak dawno trochę mnie postarzał. Zwątpienie ogarnia wszystkich, którzy widzą degradację polskiego sportu w wielu jego aspektach. Kiedy jest wina a nie ma kary i poprawy, to wkrada się bezmiar beznadziejności. Tak, jak i w naszym zmotoryzowanym świecie, lecz do niego dojedziemy. Na razie chciałbym wyrazić swoją skromną opinię na temat ogólniejszy, gdyż działam na sportowym padole trochę lat, a może i więcej…

 

Polski sport wymaga generalnej rekonstrukcji, statutowej, ich przepracowania oraz uchwalenia nowych zasad wyborczych, regulaminów dostosowanych nie do przetrwania zarządów, prezesów oraz ich popleczników czołgających się na kolanach do swojego często humorzastego szefa. Ordynacje wyborcze przez lata były tak modyfikowane, aby umożliwić trwanie na fotelach królikom oraz króliczkom. Akcje wyborcze misternie przygotowywane przez długie miesiące eliminowały tych, którzy mieli inne zdanie, choćby najbardziej słuszne na świecie, akceptacja miernot wiernych na śmierć i życie jest zawsze żmudnym zajęciem, jak się okazywało opłacalnym w efekcie trwania na fotelach miękkich i obfitujących w dobra delegacyjne od Tokio, przez Pretorię, po Caracas. Każdy by tak chciał…

 

„Róbta co chceta” – mówi pewien idol nie z tej branży. Akcje wyborcze sprowadzają się, w oparciu o skorumpowane statuty, do eliminacji ludzi prężnych, młodych, wszystkich, którzy mają inne zdanie od sloganów wytartych jak ścierka, rutynowych i z czasem już nie pasujących do teraźniejszych czasów. Ci, którzy nie mają cierpliwości zniechęcają się z biegiem lat, starzeją, odchodzą ku radości swoich zrutynizowanych działaczy. Jeden z takich anonimowych działaczy, kiedyś aktywny, powiedział mi, że przed laty powtarzano mu ciągle – ty masz jeszcze czas, jesteś młody…Tak mu mówiono kiedy miał lat- trzydzieści, czterdzieści, pięćdziesiąt… Potem już był za stary.

 

Czy jest jakaś metoda? Ano jest. Polskie struktury związków sportowych obrosły w ramy fundujące jednym wygodne życie, a drugim nadzieję, że coś się zmieni. I jednym i drugim czas leci, tylko tym pierwszym lukratywnie przybliżając ciepłe bambosze emerytalne. Jaka jest średnia wieku polskiego działacza sportowego? Czy nie ma przerostów administracyjnych, co oznacza praca społeczna? Jak przyciągnąć ludzi młodych, którzy mają coś sensownego do powiedzenia, czy są w stanie przebić się przez sito misternie tkane przez grupę prezesa na kolejne wybory? Otóż powiem wprost – nie mają żadnych szans, bo nie mają zaplecza, są amatorami w walce z zawodowcami, wytrawnymi graczami, umiejętnie ustawiającymi pionki na terenowych szachownicach. O autentyczności wyborów, spontaniczności, nowym spojrzeniu, desygnowaniu ludzi z entuzjazmem i pasją nie ma mowy.

I to jest dramat , to jest utrącanie społecznej aktywności pewnego wieku, kiedy nie śpi się na naradach, a twórczo dyskutuje i dąży do celu. W naszym życiu wiele się zmieniło, młodzież inaczej patrzy na świat i chce zdobywać ten świat. Sport jest dla odważnych, dla pasjonatów ale i też dla takich, co umiejętnie łączą doświadczenie z wizją młodych sercem. Zapałem, oddaniem. Jak jest na naszym zmotoryzowanym rynku w zestawieniu z tym , co napisałem powyżej? W żużlu…

Wybory w Polskim Związku Motorowym raz na cztery lata, nie ma ograniczeń w wyborze, prezes może być lat sto prezesem. Akcja wyborcza ruszy niebawem, średnia działaczy jest… Do tego jeszcze kiedyś wrócimy, misternie układana demokracja nie pozwoli na bycie delegatem komuś, co może namieszać, gdyż porządek wyborczy musi być. Na walnym zjeździe w stolicy w czerwcu w roku 2007 nie może być inaczej , niż to bywało w minionych kilkudziesięciu latach. Dewiza jest jedna – bez niespodzianek wyborczych, bo taka jest demokracja akceptowana, a jak już ktoś się dawniej wyrwał z czymś na mównicę był bardzo „beeee” – czarną owcą. I nie ważne co mówił, ale… że miał inne zdanie. Tam trzeba być potulnym, zgodnym we wszystkim, zginać się przed władzą, jak scyzoryk. Schlebiających za byle co w terenie nie brakuje, bo nowych jak na lekarstwo.

 

Polskie związki sportowe drąży groźna choroba skostnienia strukturalnego. Igrzyska w Atenach były sygnałem, lecz nie wiele się zmieniło, sport szkolny, akademicki, ten amatorski leży i kwiczy. Igrzyska w Turynie były klęską, uśmiechnięty od ucha do ucha prezes narciarzy cieszy się z udziału, nie z wyniku. Kto rozliczy ten wyjazd, tę ocenę szans fachowców, którzy formowali nadzieje na medale. Wojtek Fortuna był jedyny, tak jak i jak nasz Jurek Szczakiel. Byli nietuzinkowi, jakby startowali na przekór i wygrali złoto. Dziś mamy gorycz i niesmak klęski, mamy struktury chore i obraz po przegranej bitwie. Kiedy koniec tej dramaturgii; zadaję to pytanie sejmowej komisji sportu, rządowi- jako mały pionek, kiedyś działacz, niestety dziś zmartwiony obywatel patrzący na sport z wielką troską, co dalej…

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s